Naród jest wdzięczny za mądrą decyzję

Prezydent Putin pewnie rwie garściami resztki włosów na głowie, nie śpi po nocach i zapija zgryzotę litrami Stolicznej. Cały rząd rosyjski liczy straty i zastanawia się, w jaki sposób ubłagać Polaków, aby zmienili decyzję. Rosjanie zbierają się na Placu Czerwonym i grożą strajkami, obaleniem Miedwiediewa, a może i najwyższego…

A wszystko to za sprawą jednej, jakże przemyślanej i odważnej decyzji naszych władz, które postanowiły wstrzymać mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim, jedynym kawałkiem naszej granicy z Rosją – zagrożeniem dla całego cywilizowanego świata.

ruchPolacy zamieszkujący województwa pomorskie i warmińsko-mazurskie składają się na msze dziękczynne za polskie władze i masowo wysyłają do Warszawy listy z wyrazami najwyższej pochwały i uznania. W końcu ktoś z powagą podszedł do ich problemów. W końcu mamy rząd, dla którego najważniejsze jest dobro narodu.

Restauratorzy z Trójmiasta odetchnęli w ulgą. Dość już mieli użerania się z nachalnymi klientami i wywieszania na drzwiach karteczek z napisami w języku rosyjsko podobnym, że Przybyszów ze Wschodu nie obsługujemy. Bo nikt wcześniej nie ujął się za ich klientów krzywdy.

Bo proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy wycieczka uczniów z Nowego Sącza nie mogła zjeść obiadu w „Cyrane et Roxane”, bo akurat o tej porze wszystkie stoliki zajęła wycieczka z Kaliningradu. Nieważne, że i tak by z oferty tego lokalu dzieci z Podkarpacia nie skorzystały, ale chodzi o samą możliwość. A ta była im odebrana.

Dla mieszkańców centralnej, południowej i zachodniej Polski problemy wynikające z małego ruchu przygranicznego z Obwodem Kaliningradzkim mogą zupełnie nie być zrozumiałe. Bo czy może mieścić się w głowie, że np. we wszystkich Biedronkach w Braniewie towar z tygodniowej promocji zostaje wykupiony w ciągu kilku godzin? I co Polacy mają wtedy zrobić? Jechać do Fromborka?!

Doceniona przez naród została troska o narodowy przemysł paliwowy. Nie do pomyślenia bowiem była sytuacja, kiedy podejrzane elementy masowo sprowadzały do Polski tańszą benzynę. Problem był poważny i nie zmniejszyło go ograniczenie do 10 razy w miesiącu możliwości wjazdu do Obwodu.

Ale decyzję tę podjęła poprzednia władza, a tej, jak wszyscy wiemy, w ogóle na Polsce nie zależało. Dopiero teraz, kiedy w końcu do władzy doszli ci, którzy powinni naszą Ojczyzną rządzić od pokoleń, proceder ten został praktycznie zlikwidowany. I w ten sposób uratowano naszych narodowych potentatów paliwowych. A wystarczyła jedna tylko, odważna decyzja. Brawo!

Absolutnie nie należy również dawać wiary słowom marszałka Województwa Pomorskiego, który próbuje wmówić ministrom i społeczeństwu, że decyzja o zamknięciu małego ruchu granicznego jest szkodliwa. Bo co znaczy malutka kwota 286 mln zł, które Rosjanie zostawili w obwodach objętych umową. Mały ruch, małe zyski. Co tam młodzież rosyjska, która mogła coś tam o Polsce się dowiedzieć.

Najważniejsze jest, że władze nasze zadały cios prosto w serce znienawidzonego imperium ze Wschodu. Tego samego imperium, które w 2009 roku napadło na Gruzję, stosunkowo niedawno napadło na Ukrainę, anektowało Krym, wciąż toczy wojnę w Donbasie. W końcu mamy władzę, która gdy ma do wyboru sprawę dotyczącą bezpieczeństwa i korzyści gospodarczych, to wybiera bezpieczeństwo.

W Kaliningradzie już planowane są demonstracje, w czasie których mieszkańcy tej części Rosji będą domagali się od Moskwy wycofania wojsk rosyjskich z Donbasu. Doszły słuchy, że pod naporem presji społecznej prezydent Putin rozważa wydanie Polsce wraku prezydenckiego Tu-154 oraz przekazania polskiej komisji śledczej wszystkich, którym do tej pory zakazywano składania zeznań w sprawie domniemanej katastrofy.

Być może już niedługo w podręcznikach historii zostanie odnotowane niebywałe wydarzenie: Jak powstrzymanie małego ruchu granicznego zmieniło losy świata…

MAREK PRZERWA

One comment

  • entlebucher

    Wreszcie MĄDRY artykuł o tej bardzo ważnej sprawie. Trzeba bronić polityki prowadzonej przez ministra Błaszczaka, bo jest to jedynie słuszna polityka. Bo minister Błaszczak to jest polityk polski, który pokaże Rosji, że cho, cho! Tylko proszę nie myśleć, że jest to komentarz SARKASTYCZNY. Co to, to NIE!