Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Gołąbki z kaszą

Podawane z sosem pomidorowym i „wypełnione” mięsem lub mięsem zmieszanym z ryżem. Z kapusty białej, włoskiej, czerwonej. Ci zakochani w chińszczyźnie przerobili już pewnie zawijanie w tamtejszą odmianie kapusty, która powoli, ale skutecznie zaczyna dobijać się odpowiedniego miejsca nad Wisłą. Gołąbki. Chyba jedno z pierwszych dań, którego uczyły się gotować nasze babcie – kwintesencja polskiej kuchni, przerabiana na wszelkie możliwe sposoby. Zdajemy sobie przecież sprawę, że te z domieszką ryżu nie do końca są naszym wynalazkiem, tak jak i sam ryż nim nie jest. Ale to tak już bywa. My zajmiemy się wersją tego przysmaku, która królowała kiedyś na naszych stolach (może nie tych najbogatszych); bez żadnych udziwnień, ani zbędnych uzupełnień.

010-golabkiDo przygotowania gołąbków z kaszą potrzebujemy:

  • 1 główkę białej kapusty (im większa, tym więcej wyjdzie nam porcji);
  • 40-50 dkg kaszy jeczmiennej pęczak;
  • ¾ kg resztek wędlin, kiełbas, mięs, ewentualnie wędzony boczek;
  • 20 dkg surowego podgardla
  • 2 średnie cebule;
  • główkę czosnku;
  • przyprawy: sól, pieprz, chili;
  • olej do smażenia.

Gołąbki z kaszą przygotowujemy w sposób następujący:

  1. Do garnka, w którym będziemy gotować kaszę, wlewamy wodę (dokładnie dwukrotną jej objętość kaszy), dodajemy 2-3 łyżki oleju, lekko solimy. Kiedy woda zagotuje się dodajemy kaszę i gotujemy często mieszając, aż wchłonie całą wodę. Następnie – metodą babć – zawijamy garnek z przykrywką w ręcznik i wstawiamy na 2-3 godz. pod kołdrę.
  2. W drugim garnku zagotowujemy wodę i wkładamy główkę kapusty (wcześniej zdejmujemy 2 wierzchnie liście i odkładamy je). Oddzielamy kolejne sparzone liście (najłatwiej poprzez wcześniejsze nacięcie tuż przy korzeniu-głąbie) i odkładamy na durszlak do osuszenia.
  3. Resztki wędlin, kiełbas, jakieś stare mięsa, boczek wędzony kroimy na grubszą kostkę (0,5 cm) lub w słupki. To samo robimy z podgardlem, z tym że w tym przypadku kostka powinna być trochę grubsza.
  4. Cebulę obieramy i kroimy w półtalarki. Czosnek obieramy i kroimy w słupki.
  5. Na patelni rozgrzewamy olej (jeśli ktoś chcę otrzymać pikantne nadzienie w tym momencie na rozgrzany tłuszcz powinien wrzucić rozdrobniony strąk suszonej papryczki chili) i wkładamy pokrojone wędliny lub co tam mamy. Kiedy całość jest już lekko podsmażona, odkładamy część na późniejszą okrasę naszych gołąbków. Do reszty dodajemy pokrojone cebulę i po pewnej chwili czosnek. Smażymy razem do całkowitego zeszklenia cebuli.
  6. Do garnka z kaszą dodajemy usmażone z cebulą i czosnkiem co tam mieliśmy, doprawiamy do smaku i dokładnie mieszamy. Nasz farsz (po przestudzeniu) można oczywiście jeszcze uzupełnić o jajko lub dwa, aby mieć pewność, że będzie bardziej zwarty. Mnie wystarcza sama kasza i jej naturalny kleik.
  7. Na pojedyncze sparzone liście kapusty nakładamy porcje farszu i zawijamy (dla pewności poszczególne gołąbki można jeszcze przewiązać nitką).
  8. Na dno garnka kładziemy dwa pozostawione wcześniej liście kapusty i układamy na nich gołąbki. Zalewamy wrzątkiem i gotujemy ok. 20-30 minut.
  9. Przed podaniem odgrzewamy na patelni pozostawione skwarki i razem z tłuszczem polewamy nimi ułożone na talerzu ugotowane gołąbki.

Jak to przy gołąbkach, trochę jest pracy, ale zupełnie nieskomplikowanej. I efekt znakomity. Niech schowają się jakieś tam mięsne wynalazki! Goście robią wielkie oczy, kiedy stawiam przed nimi coś takiego. Najczęstszym komentarzem jest: – Nigdy o czymś takim nie słyszeliśmy i nigdy czegoś takiego nie jedliśmy…

SMAKOSZ

PolecaMY również:

Grzybek jajeczny, Kotlet wieprzowy niekoniecznie schabowy, Dodatki z ogórków i pomidorów, Domowy smalec ze skwarkami, Kalafior z wody, Placki ziemniaczane, Kapusta z wody ze skwarkami, Sztuka mięsa w sosie chrzanowym, Żurek na zakwasie