Nauczanie nowej historii Polski

Wiemy już, że Nagroda Nobla ubekowi się nie należała. Wiemy już, że Polacy nie mordowali Żydów, a wyłącznie ich ratowali. Wiemy także, że Powstanie Warszawskie powstrzymało marsz komunistów i dzięki niemu, nie doświadczyły go Niemcy i Francja.

Okazuje się, że wśród członków najwyższych władz państwowych najwięcej mamy historyków. A właściwie ludzi, którzy za takowych się uważają. Uważają bowiem, że do zmiany historii upoważnia ich wola narodu. Skoro zostali wybrani, tzn. że jako wybrańcy narodu (prawie jak pomazańcy) upoważnieni są do tworzenia nowej historii.

powstanie2Na szczęście to nie przewodniczący Wałęsa rządził „Solidarnością”. Bo gdyby to była prawda, to pewnie od dawna już tego związku by nie było. Na szczęście rządził mim śp. Lech Kaczyński. Przez skromność tylko nie trzeba dodawać, że Prezes Tysiąclecia również. Ale przecież o tym wie każdy, kto ma trochę leju w głowie.

Tzw. pani minister edukacji nie ma odwagi głośno powiedzieć, że w naszej historii było również wiele niechlubnych kart. Boi się powiedzieć na głos (a może to strach przez utratą łask Prezesa), że byli również Polacy, którzy Żydów mordowali. Nie wnikajmy w powody. Kto czytał „Żydów” Piotra Zychowicza z pewnością nie ominął rozdziału o tym, że morderców wśród Polaków było znacznie więcej niż tzw. Sprawiedliwych, czyli Żydów ratujących. Autor też się dziwił tej statystyce, a akurat o stronniczość posądzać go nie można.

Ale nie. Historii trzeba uczyć na nowo. Polacy więc Żydów nie mordowali. A oskarżanie o to tych z AK to już bluźnierstwo. Albo nawet gorzej.

W ciągu kilku ostatnich miesięcy okazało się, że właściwie prawie każdy Polak, którego życiorys zahaczał o lata 1945-89 był umoczony. We współpracę oczywiście. Oczywiście z NKWD, UB lub SB. Ewentualnie WSI lub WSW. Na szczęście mieliśmy w naszej historii trochę tych organizacji, więc wybór jest szeroki. I dowolny.

Współpracował generał, który dla Powstańców Warszawskich był żywą legendą. Ubek. Oficer, który „miał czelność” wstawić się publicznie w jego obronie… wiadomo – ubek. Nie będziemy się dziwić, kiedy okaże się, że Powstańcy, którzy odmówili przyjęcia odznaczeń państwowych od głowy państwa oraz medali od ministra obrony narodowej to również ubecy.

Niedługo dowiemy się pewnie, że prawdziwi Powstańcy zginęli w Powstaniu, a przeżyli je sami ubecy. I nie mam zamiaru w tym miejscu nikogo obrażać. Wyciągam po prostu wnioski z lekcji nowej historii mojej Ojczyzny.

Marszałek Sejmu, druga osobistość w naszym państwie, również udzielił narodowi stosownej do okoliczności lekcji. Otóż Powstanie Warszawskie uchroniło Niemcy, a może i Francję przed komunizmem. Nawet od absolwenta Pomaturalnego Studium Ogrodnictwa można wymagać więcej. Ale widocznie marszałek był tak zaangażowany w walkę o wolną, sprawiedliwą Polskę, że istnienia NRD nie zauważył. I pewnie ze STASI kontaktów nie miał. To wszystko tłumaczy. Inaczej coś by tam pamiętał.

Teraz już wiadomo, dlaczego nowa władza, pomazańcy narodu, zdecydowali się tak szybko zlikwidować gimnazja. Kiedy do wymiany całej kadry kierowniczej we wszystkich szkołach podstawowych i liceach dodamy nowy program nauczania historii, zwłaszcza historii Polski lat ostatnich, to wszystko staje się jasne.

I nikogo nie zdziwi chyba, kiedy za chwilę na czele resortu edukacji stanie niezłomny tropiciel ubecji wszędzie i we wszystkich. Tzw. profesor Cenckiewicz próbuje pewnie w ten sposób wymazać niechlubną działalność w UB i SB… swego dziadka, o czym można przeczytać m.in. na Wikipedii.

ZBYSZEK POMIĘTA

One comment

  • Urszula Styczek

    Sledze z daleka, co sie dzieje w naszej ukochanej – niegdys wolnej i demokratycznej – Polsce i nadziwic sie nie moge, kiedy ten cyrk sie wreszcie skonczy, a my wrocimy spokojnie do tej Polski, ktora weszla kiedys – chlubnie – do NATO, do UE, byla ( bo chyba juz nie jest… ?) symbolem owej wolnsoci i demokracji! Czemu ktos madry i silny, jak Pan Walesa i tylu jemu podobncyh w latach 70 i 80-tych, nie przywroci spokoju w naszej ukochanej Ojczyznie? O to prosze – bezposrednio – Boga bez posrednictwa takich organizacji – jak polski kosciol!