PiS tak samo złodziejskie jak PO

Najgorsze to wpuścić lisa do kurnika. Rzadko które powiedzenie sprawdza się się w życiu jako to. Lisem są oczywiście politycy, a kurami w tym przypadku nasze pieniądze. Różnicy nie ma właściwie żadnej.

Kiedy PO zrobiło skok na nasze pieniądze, aby ratować dziurę budżetową i znaleźć środki na swoje pomysły, na które nie było środków, najgłośniej protestowali m.in. politycy PiS. Ci sami. Którzy teraz chcą zrobić to samo.

złodziejskieProtestowali też najbardziej zainteresowani, czyli posiadający środki w OFE. Była to zdecydowana większość przyszłych emerytów, gdyż państwo ich do tego przymuszało ustawą. Ale przecież nikt nie będzie się z opinią obywateli, wyborców, liczył, gdyż do następnej wizyty przed urnami wyborczymi jest sporo czasu. Pewnie zapomną…

Nie zapomnieli jednak ci, którzy od PO się odwrócili. Nikt tego rodzaju badań nie robił, a szkoda. Ilu z potencjalnych wyborców PO wkurzyła do tego stopnia kradzież ich pieniędzy z OFE, że na partię tę nie głosowali? Mogło być ich sporo. M.in. ja sam.

Miliardy złotych na kontach OFE obywateli już raz „lisa” skusiły. Niby nic wielkiego się nie stało (poza utratą władzy). Więc dlaczego numeru nie powtórzyć?

PiS ma ambitne plany, ale na ich realizację pieniędzy w budżecie nie wystarczy. I w tym i w następnych. Pozostaje albo ich dodrukowanie, albo sposób o wiele prostszy – sięgnięcie po cudze.

Nasze pieniądze, a właściwie ich resztki po kradzieży PO, pracują na naszą przyszłą emeryturę. Nie jest ich wiele jednostkowo, ale w swojej masie stanowią pokaźny kapitał. Bardzo pokaźny. Pozwalający na przykład utrzymywać giełdę na powierzchni lub wykupywać obligacje skarbu państwa. OFE w swoim własnym interesie obracają naszymi pieniędzmi, pomnażając ich ilość. Robią to głównie we własnytm interesie, ale posiadaczom kont OFE również sporo skapuje. Znacznie więcej niż ze środków ZUS waloryzowanych z łaski państwa.

Prezes Kaczyński ma plan: Musimy z wiarą iść do przodu i formułować nowe propozycje dla społeczeństwa.(…) Plan ten również odnosi się do tego, co zrobić z tymi pieniędzmi, które zostały w OFE, które dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a które mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć, które będą budowały siłę naszej polityki gospodarczej, ale będą też wspierały milion polskich gospodarstw domowych.

Prezes kłamie. Pieniądze w OFE nie tracą na wartości. One „pracują” na przyszłe emerytury. Znacznie lepiej niż niż na kontach w ZUS, czy nawet bankowych.

Prezes mówi prawdę. Nasze pieniądze, odłożone na przyszłe emerytury, mają służyć realizacji polityki gospodarczej PiS.

Prezes kłamie twierdząc, że zabranie pieniędzy z OFE będą zachętą do oszczędzania. Jakiego oszczędzania? Czego oszczędzania, skoro nam się te pieniądza zabierze?!

Prezes twierdzi, że zabranie przyszłym emerytom 140 mld z z ich kont OFE: To będzie taki wielki prezent dla społeczeństwa, a jednocześnie to będzie zachęta.

Z pewnością będzie to wielki prezent dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że PiS niczym innym się od innych partii nie różni, a nawet jest gorsza, że łamie prawo, że nie szanuje obywateli.

Z pewnością może to być zachęta dla niezdecydowanych, którzy mogą się przyłączyć do obozu przeciwników partii rządzącej. Zachęta do wyjazdu z kraju, w którym politycy są nieobliczalni, którzy okradają swoich obywateli. Zachęta do nieinwestowania w Polsce. Zachęta do…

MARIUSZ KOLĘDA