Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Gryczaki

Czyli po prostu kotlety z kaszy gryczanej. Pojawiały się na stole prawie zawsze, kiedy jeździłem do babci. Były na śniadanie, obiad lub kolację. W różnych postaciach, z różnymi dodatkowymi „wkładami” urozmaicającymi te potrawę. Ale zawsze podstawą była kasza gryczana; w ziarnach lub rozgnieciona w makutrze (babci nie chciało się do kilkudziesięciu kotletów używać maszynki do mielenia). Danie, które kiedyś, dawno temu mogłem porównać w barze mlecznym, ale gdzie im tam do tych babcinych. Chyba dlatego, że były po prostu z serca…

Do przygotowania gryczaków (wersja podstawowa) potrzebujemy:

  • kaszę gryczaną;
  • 3-4 jajka;
  • 2 średnie cebule;
  • kilka ząbków czosnku;
  • przyprawy: sól, pieprz;
  • pęczek pietruszki;
  • bułkę tartą
  • kawałek boczku wędzonego lub słoniny do przygotowania okrasy;
  • tłuszcz do smażenia.

Gryczaki przygotowujemy w sposób następujący:

  1. Kaszę gryczaną (ilość zależna od liczby biesiadników, ale 100g na początek, jeśli ktoś robi pierwszy raz, może być aż nadto), gotujemy „na sypko”. Pamiętam, że babcia zalewała ją podwójną ilością wody i kiedy ta została wchłonięta, zawijała garnek w ręcznik mi wkładała pod pierzynę w dużym pokoju, aby „doszła”. Teraz oczywiście możemy korzystać z tej w torebkach, ale co kto lubi.
  2. W międzyczasie obieramy cebule i czosnek, kroimy w drobną kostkę i podsmażamy do lekkiego zarumienienia na tłuszczu. Drobno kroimy pietruszkę.
  3. Do naczynia przesypujemy ugotowaną i przestudzoną kaszę (można ją też wcześniej zmielić), dodajemy podsmażoną cebulę z czosnkiem, pietruszkę, 2 jajka oraz doprawiamy (wedle uznania) do smaku.
  4. Roztrzepujemy 2 jajka na głębokim talerzu, a do drugiego wysypujemy kilka łyżek bułki tartej. Z przygotowanego ciasta formujemy małe kotleciki, obtaczamy w jajku, bułce tartej i smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron do przyrumieniania.

Tak przygotowane gryczaki podajemy z okrasą z podsmażonego boczku wędzonego lub słoniny z dodatkiem drobno pokrojonej cebulki. Doskonałym do nich dodatkiem jest mleko zsiadłe (oczywiście te domowej produkcji z wiejskiego mleka).

Babcia potrafiła też zaszaleć. Do masy na kotlety dodawała np. skrawki z pieczeni, jakieś tam resztki wiejskich wędlin, a czasem łyżkę, dwie, mielonego mięsa. Innym razem był to ugotowany zielony groszek lub różnego rodzaju fasole, wcześniej ugotowane i rozgniecione razem z kaszą. Często też kotlety lądowały na stole podane w sosie, najczęściej pomidorowym, nierzadko z dodatkiem innych warzyw, choćby fasolki szparagowej. O kuchni wegetariańskiej, czy wegańskiej w ogóle wtedy się nie mówiło, ale kiedy zastąpimy jajka np. siemieniem lnianym, to może i jej wyznawcom gryczaki podejdą…

SMAKOSZ

PolecaMY również:

Kurczak duszony w śmietaniePlacki ziemniaczane z dodatkamiKiszka ziemniaczanaMakrela wędzona na zimnoKnedle ze śliwkamiMakaron z seremKarp pieczony z nadzieniemPieczona gęś,  Zapiekane ziemniakiGrzyby marynowaneŚledzie marynowane na szybkoOgórki konserwowe i kiszoneOgórki małosolneChłodnikKurczak duszony w pomidorachZiemniaczane zrazyNadziewane kurze udaPokrzywa z makaronemNadziewane szyjki gęsieŻeberka w kapuścieFlakiKluski śląski typow i nadziewaneKarp pieczonyKrólik duszony w wiśniówceDżem z dyniPierogi z płuckamiRyba po kaszubskuKopytkaNóżki w galarecieBabka ziemniaczanaGołąbki z kasząGrzybek jajecznyKotlet wieprzowy niekoniecznie schabowyDodatki z ogórków i pomidorówDomowy smalec ze skwarkamiKalafior z wodyPlacki ziemniaczaneKapusta z wody ze skwarkamiSztuka mięsa w sosie