Wegetarianizm ma większe znaczenie niż sądzimy

Co to znaczy być pet friendly? Czy niejedzenie mięsa jest dzisiaj tylko modą. Może to po prostu miłość do zwierząt? Filozofia ze wschodu? Ogólnie zwrot „pet friendly” ma szerokie znaczenie i nie wiążę się ściśle z wegetarianizmem czy weganizmem. Takim hasłem operują również hotele czy restauracje, dla których pobyt czy wstęp właściciela ze zwierzakiem nie jest problemem. Czyli po prostu przyjazne zwierzakom.

Skupmy się na zgubnych skutkach jedzenia mięsa. Oczywiście, postulatem numer jeden zawsze było postrzeganie zwierząt, ich cierpienie i to, że to nasi przyjaciele, a przyjaciół się nie zjada. Wątpliwy jest także sam proces zabijania zwierząt i etyka. Okazuje się, że jedzenie mięsa niszczy również środowisko!

Zgodne z tym faktem są nie tylko organizacje pro zwierzęce, ale również bezstronni eksperci skupieni wokół ONZ czy Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu. Nie tylko samochody i fabryki zatruwają Ziemię i czynią ją coraz bardziej niezdatną do życia. Podobny efekt – a może nawet i bardziej destrukcyjny – mają przemysłowe hodowle zwierząt. Oto powody:

1. Zużycie wody

Dieta tradycyjna, czyli obfitująca w mięso, wiąże się z marnowaniem olbrzymich zasobów wody. Do wyprodukowania jednego kilograma wołowiny potrzeba 100 tys litrów wody, dla jednego kilograma pszenicy jedynie tysiąca.

2. Odchody

W samych Stanach Zjednoczonych krowy wykorzystane w hodowli produkują ponad 115 ton odchodów na sekundę! Nikt nie jest w stanie usunąć skutecznie tak olbrzymiej ilości zanieczyszczeń. Im większy apetyt ludzkości na mięso tym więcej zwierząt pojawia się w hodowlach.

3. Deforestacja

Olbrzymie połacie lasów deszczowych wycinane są pod hodowlę zwierząt i produkcję paszy. Przykładem jest Kostaryka. W ciągu ostatnich 20 kilku lat ścięto ponad 80% jej lasów. W Wielkiej Brytanii to już ponad 90%. Większość tego terenu jest użytkowana pod wypas zwierząt. Obecnie na świecie hoduje się i zabija rocznie 40 mld zwierząt.

3. Niszczenie morskich ekosystemów

Współczesne poławianie ryb doprowadziło do zaburzenia delikatnej równowagi wodnych ekosystemów. Według Brytyjskiej Food and Agriculture Organisation 11 z 15 najważniejszych obszarów połowu na świecie podupada, a 60% najpowszechniej odławianych gatunków jest nadmiernie eksploatowanych.

4. Jedzenie mięsa nieopłacalne energetycznie

Jak wykazała opublikowana na początku tego roku ogromna analiza przeprowadzona przez naukowców z University of Oxford, z mięsa pozyskujemy zaledwie 18 proc. spożywanych codziennie kalorii oraz 37 proc. białka, a do jego wyprodukowania używamy 80 proc. ogółu użytków rolnych dostępnych na naszej planecie.

5. Ogromna produkcja CO2

Globalna produkcja mięsa generuje więcej CO2 niż transport samochodowy, lotniczy, kolejowy i wodny razem wzięte – tak ukazuje raport brytyjskiego instytutu Chatham House.

Kiedy uświadomimy sobie, do jakich zniszczeń prowadzi nasz apetyt na mięso, trudno nie zastanowić się nad jego ograniczeniem. – Jeżeli każdy z nas chciałby zrobić coś konkretnego, żeby ograniczyć swój negatywny wpływ na planetę, powinniśmy przejść na dietę wegańską. To działanie, które będzie znaczyło więcej niż na przykład ograniczenie latania samolotem czy kupno samochodu elektrycznego – przekonuje w „The Guardian” Joseph Poore, zoolog z Oxfordu.

Wegetarianin przeciwstawia się uprawianej przez wielu ludzi logice, wedle której zwierzęta można podzielić na te do kochania oraz te do jedzenia. Wegetarianin jest świadom cierpienia zwierząt, ich prawa do wolnego życia, jest pełen miłości i współczucia, dlatego zaprzestaje swojego uczestnictwa w morderczym procederze hodowlanego przemysłu mięsnego. Człowiek z każdym kęsem mięsa wkłada do ust fragment martwego zwierzęcia, jego cierpienie, akceptuje tym samym przemoc i śmierć i staje się za to współodpowiedzialny.

Najnowsze badania z zakresu zachowania zwierząt potwierdzają jednoznacznie: zwierzęta podobnie jak ludzie są zdolne do odczuwania strachu, bólu i cierpienia. Okazuje się więc, że człowiek ma z nimi więcej wspólnego, niż powszechnie się uważa.

Wegetarianizm można rozpatrywać w dwóch podstawowych aspektach.

Pierwszym z nich jest sposób odżywiania. W tym znaczeniu wegetarianin to osoba, która wyeliminowała ze swojej diety mięso, ryby (tzw. dieta jarska). Nie spożywa również potraw, do sporządzenia których zostały użyte spreparowane produkty zwierzęce, np. żelatyna w galaretkach, podpuszczka w niektórych żółtych serach. Drugi aspekt ma charakter etyczny.

W ciągu swojego życia człowiek zjada średnio: 5 krów, 20 świń, 29 owiec, 760 kurczaków, 46 indyków i pół tony ryb.

Coraz więcej specjalistów, lekarzy, dietetyków zaleca stosowanie diety opartej na eliminacji pokarmów mięsnych. Powstają naukowe raporty, poparte setkami badań, które po pierwsze potwierdzają wyższość diety bezmięsnej, po drugie zaś zaczynają świadczyć na niekorzyść mięsa, jako pokarmu będącego przyczyną wielu groźnych chorób. Stwierdzono, że nadmierna ilość spożywanego mięsa osłabia nasz system obronny, prowadzi do chorób tarczycy, nadciśnienia, nadpobudliwości nerwowej. Według najnowszych badań Amerykańskiego Komitet Odpowiedzialnej Medycyny mięso powoduje choroby układu krążenia oraz choroby nowotworowe.

Czy człowiek jest z natury istotą mięsożerną?

Badania anatomii ludzkiego organizmu, a dokładnie części ciała odpowiedzialnych za przyswajanie pokarmów dają jednoznaczną odpowiedź. Człowiek posiada cechy charakterystyczne dla stworzeń owocożernych, brak natomiast przesłanek, które mogłyby zestawić go z istotami mięsożernymi.

Po pierwsze zęby ludzkie mają budowę przystosowaną do rozgniatania i przeżuwania pokarmu. Mamy płaskie trzonowce i dobrze rozwinięte siekacze. Tymczasem uzębienie drapieżników charakteryzują dobrze rozwinięte, ostre trzonowce, co pozwala na rozszarpywanie kawałków mięsa. Kolejnymi cechami świadczącymi na rzecz niemięsożernej natury ludzkiej jest zawartość i odczyn śliny, długość przewodu pokarmowego, długość jelit, czynności wątroby, kształt, struktura i działanie żołądka. Poza tym stworzenia drapieżne posiadają charakterystyczne ostre, twarde pazury, przeznaczone do zabijania zwierząt i rozdzierania mięsa. Pozostaje jeszcze charakterystyczna cecha skóry owocożerców, mianowicie pory skórne, przez które wydzielany jest pot. Skóra stworzeń mięsożernych nie ma porów, a temperatura ciała regulowana jest przez oddech.

Być może warto zastanowić się, nawet jeśli nie nad przejściem całkowicie na wegetarianizm, to chociaż nad ograniczeniem mięsa i świadomym wybieraniu tego, co jemy?

Goniec.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *