GP Japonii: Mercedes już mistrzem świata

Na razie w klasyfikacji konstruktorów. I to po raz szósty z rzędu, po zwycięstwie na torze Suzuka Valtteriego Bottasa i trzecim miejscu Louisa Hamiltona. Szósty tytuł indywidualnego mistrza świata Brytyjczyka, to tylko formalność. Może to się stać już na najbliższym wyścigu 27 października, podczas GP Meksyku.

Przed niedzielnym wyścigiem w Japonii organizatorzy mieli poważne obawy czy zostanie on rozegrany, a to z powodu zbliżającego się tajfunu Hagibis. Wyścig odbył się, lecz pogoda, szczególnie wiatr nie sprzyjały organizatorom i kierowcom. Trzeba było zmieniać ustalony od dawna harmonogram. W piątek rozegrano wcześniej treningi, a kwalifikacje dopiero w niedzielny poranek, tuż przed wyścigiem, co nie jest zgodnie z regulaminem.

W treningach Kubica był po raz pierwszy w sezonie szybszy od Russella, zajął przedostatnią pozycję, a Brytyjczyk ostatnią. Nie dokończył kwalifikacji bo poważnie rozbił bolid, szczególnie ucierpiała przednia lewa część. Koło zupełnie odpadło. Były obawy czy mechanicy zdążą uszkodzenia naprawić do wyścigu. Zdążyli lecz bolid już tak nie jechał, Kubica miał problemy z prowadzeniem. Do Kubicy jeszcze wrócę, teraz o wyścigu.

Najszybsze w kwalifikacjach Ferrari lecz tym razem na pole position Sebastian Vettel, a Chetles Leclerc na polu drugim. Za nimi Mercedesy Louisa Hamiltona i Valtteriego Bottasa. Fin ruszył jak wystrzelony z katapulty, objął prowadzenie. Po 200 m zderzył się Charles Leclerc z Maxem Verstappenem i Holender drugi wyścig z rzędu kończy wyścig tuż po starcie. Suzuka, to tor Hondy, a te właśnie silniki napędzają bolidy zespoły Red Bull Racing. Honda bardzo liczyła na dobry wynik na własnym torze.

– Charles nie musiał tak postąpić – skomentował Verstappen wydarzenie, które pozbawiło go możliwości kontynuowania wyścigu.

Ciekawa walka toczyła się do końca. Bottas prowadził, za nim podążali Vettel i Hamilton. Na 37 okrążeniu na czele znalazł się Hamilton, gdy prowadzący zmieniali opony. Gdy do serwisu zjechał Brytyjczyk, to wyjechał za Vettelem i do mety nie mógł go wyprzedzić. Niemiec bronił się znakomicie. W takiej kolejności dojechali do mety.

Rewelacyjnie pojechał Alexander Albon (Red Bull Racing). Godnie zastąpił kolegę z zespołu Verstappena. Czwarte miejsce, to życiowy sukces. Za nim dojechali Carlos Sainz jr. i Leclerc. 18. miejsce George Russell, 19. Robert Kubica. Rzadko się zdarza żeby od siódmego miejsca do końca pozostali zostali wyprzedzeni o jedno okrążenie.

 

Granice zostały przekroczone

Robert Kubica po wyścigu był wściekły na swój zespół i nie przebierał w słowach w rozmowie z reporterem Eleven Sports:

– Pewne granice zostały przekroczone. Mechanicy naprawili bolid używając starych części. Dorównanie choćby Russellowi było niemożliwe   Na treningi dostaliśmy nowe skrzydła i po raz pierwszy w tym sezonie moje osiągi się poprawiły, ale przed kwalifikacjami zostało ono zdjęte i zamienione na inne. Pracujemy razem, jesteśmy razem lecz dzisiejszy poranek pozwolił mi dużo zrozumieć. O pewnych rzeczach wiedziałem, tym razem jednak pewne granice zostały przekroczone.

Że Williams faworyzuje Russella wiadomo od miesięcy. Potwierdzały to pomiary szybkość i pewne sugestie, Kubicy lecz nigdy nie mówił tego wprost. Tym razem miara się przebrała I jeszcze jedna wypowiedź, mechanika Williamsa Teo Santosa, pracującego w tym zespole od 15 lat, w wywiadzie dla portalu powrotroberta.pl

– Kubica zasługuje na lepszy bolid. Będzie nam go brakowało. Trzymam kciuki, aby pozostał w Formule1 i dostał w końcu samochód na jaki zasługuje.

Na koniec ciekawostka. Kierowcy przejechali wszystkie 53 okrażenia

lecz błąd systemu FIM, który pokazał kierowcom „szachownicę” czyli flagę na mecie po 52 okrążeniu a co oznacza koniec wyścigu i tyle zaliczono kierowcom. Dzięki temu Sergio Perez (Racing Point), który przejechał 52 i rozbił się na 53 – zachował 9.miejsce, natomiast Nico Hulkenberg (Renault) dziesiąty na 52 i na takim pozostał choć na 53 był oczko wyżej.

Następny wyścig 27 października GP Meksyku.

Klasyfikacja kierowców po 17 wyścigach

  1. Louis Hamilton    Mercedes          338 pkt.
  2. Valtteri Bottas     Mercedes         274   „
  3. Charles Leclerc     Ferrari            221   „
  4. Robert Kubica       Williams             1   „

ANDRZEJ MARTYNKIN