Zmyślone liczby Horały, Morawieckiego i ferajny

Marcin Horała w telewizyjnej debacie sypał liczbami, których nikt nie miał czasu zweryfikować. Twierdził między innymi, że za rządów PO-PSL zamykano co roku setki oddziałów szpitalnych.

Jakoś niczego takiego nie pamiętam, a jako dziennikarz polityczny to, co się dzieje w kraju, śledziłem uważnie. Zawsze zamyka się czasowo pewną ilość oddziałów szpitalnych, na przykład na remont lub z powodu awarii. Zamykano też niektóre szpitale (na przykład z powodu stanu budynku) i budowano nowe. Nie sądzę jednak, by zamykano je setkami. Jest to zupełnie inne zjawisko niż obecne zamykanie oddziałów z powodu braku lekarzy. Tak dramatycznego braku lekarzy nie było na pewno.

Podsumowałbym to tak: najlepiej świadczą o „sukcesach” PiS zjawiska makro:

– wydłużyły się kolejki do większości specjalistów (mnie w czerwcu zapisano do pulmonologa na 9 grudnia);
– wydłużył się czas oczekiwania na SOR-ach;
– ubyło lekarzy i pielęgniarek;
– brakuje leków.

Miały być „darmowe leki dla seniorów”. Lipa. Program nie obejmuje leków refundowanych i na receptę, a z pozostałych dotyczy tylko 7% leków i to głównie najtańszych.

Podobnie w innych dziedzinach:

Miało być 100 tysięcy mieszkań w programie Mieszkanie +. Wybudowano ok. jednego tysiąca. Mieszkania te miały być tańsze niż po cenach rynkowych — są droższe. Premier Morawiecki twierdzi, że tysiące mieszkań są „na deskach kreślarskich” (czyli na rysunkach). A ja mam na zdjęciach: zamek w Kobe, piramidy, Mont Everest i wieżowce w Singapurze. Mogę je także narysować.

Miało być łatwiej o mieszkanie, a jest trudniej. Tylko w tym roku ceny mieszkań wzrosły o 8,1%. To duży wzrost.

Miała być zdecydowana walka z przestępczością. W rzeczywistości przestępczość wzrosła, zwłaszcza ta najbardziej brutalna. Wiele przestępstw nie jest albo prawie nie jest ściganych. Są to przestępstwa polityków PiS, przestępstwa z nienawiści, na tle rasowym lub homofobicznym. Całe grupy przestępców ze środowisk faszystowskich i kibolskich są wręcz pod ochroną, a nawet chwalone („Dorodna młodzież patriotyczna” — Jarosław Kaczyński). Spora część przestępstw gospodarczych i urzędniczych została zalegalizowana lub tolerowana:

* zatrudnianie w spółkach skarbu państwa i na urzędach członków rodzin, znajomych, pociotków;
* niepublikowanie i niewykonywanie wyroków sądów;
* ukrywanie jawnych informacji;
* łamanie konstytucji przez rządzących.

Tak się jakoś dziwnie składa, że przestępczość w Polsce od roku 1991 systematycznie malała, a rosła tylko wtedy, gdy ministrami sprawiedliwości byli Lech Kaczyński i Zbigniew Ziobro.

Miała być podniesiona stopa wolna od podatku do 8 tys. zł. Podniesiono ją, ale obwarowano takimi ograniczeniami, że praktycznie nikogo nie dotyczy (tylko osób zarabiających mniej niż 600 zł miesięcznie brutto, czyli 7200 rocznie. Tacy ludzie i tak podatków nie płacili).

Miało być milion samochodów elektrycznych polskiej produkcji. Jest zero.

Miały być drony bojowe. Nie ma.

Miał być prom w stoczni Gryfia. Nie ma. Jest za to lodołamacz ze spawami z taśmy papierowej i kanciastymi blachami.

Premier Morawiecki miał mieć „bilion” w rozumie i miał go „rzucić” na rozwój gospodarki. I gdzie ten „bilion”? W rozumie. A rozum? Nie ma.

I tak ze wszystkim. Kłamstwo, oszustwo, manipulacja.

A wracając do Horały, powiedział on, że na służbę zdrowia przeznaczono dodatkowe 4 miliardy złotych. Tylko że to są wpływy z naszych składek na NFZ, a nie dotacja od państwa.

To wszystko są „nakłady” jak w starym dowcipie:

– Przeznaczyliśmy z sąsiadem 10 tysięcy na ogród.
– Obaj?
– Nie, sąsiad.

PiS obniża podatek PIT, czyli zabiera pieniądze samorządom. Podnosi płacę minimalną, ale za to zapłacą pracodawcy. A wszystkie te podwyżki już zjada inflacja. Pietruszka po 10 zł i kartofle po 3 złote, tego już dawno nie było.
Jak mawiał klasyk: „rząd się zawsze wyżywi”, a „lud zje kawior ustami swych przedstawicieli”.

No ale przyjaźnimy się z USA!

Ja też z Prymasem bywamy u siebie (on u siebie i ja u siebie). Ale ta przyjaźń jest jak z barmanem. Wszystko nam da, rachunek też.

KRZYSZTOF ŁOZIŃSKI

Studio Opinii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *