Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Domowy smalec ze skwarkami

Staje się coraz bardziej modny; w sporej liczbie lokali podawany jest jako starter, na nabranie apetytu, albo wprowadzenie do głównego jadła. Spróbowałem wielu i powiem szczerze, że nie smakował żaden. Żaden tak jak ten babciny, przygotowywany według jej starej receptury. Oczywiście trochę pracochłonny, ale za to przyjemność z jedzenia, wyborna. Sam smalec to bowiem nic, najważniejsze są dodatki, które powodują, że smak i aromat osiąga najwyższą z możliwych ocen. Przećwiczyłem to na sporej grupie znajomych i wiem, co mówię. Zamówienia składali hurtowo. Śmiałem się nawet, że powinienem otworzyć działalność gospodarczą pod hasłem: „wyrób smalcu”. Niestety w spisie PKD (wykaz dopuszczalnych działalności gospodarczych przez Urząd Statystyczny, który na tej podstawienie nadaje niezbędny dla przedsiębiorcy REGON) takiej pozycji nie ma. Ale dość gadania…

006-smalec domowyDo przygotowania smalcu ze skwarkami potrzebujemy:

  • kilogram podgardla surowego (ci, którzy oferują wam smalec ze słoniny dopuszczają się zwykłej profanacji tej potrawy);
  • 3-4 duże cebule;
  • co najmniej główka czosnku;
  • jedno spore jabłko (słodkie!);
  • łyżka, dwie oleju;
  • patelnia;
  • dodatkowo: jedna ostra papryczka chilli (może być suszona).

A przyrządza ię go w sposób następujący:

  1. Kroimy podgardle w kostkę (tak ok. 0,5 cm). Uwaga! Krojenie to jednak niemały wysiłek; ja najpierw całość zmrażam, potem na krajalnicy kroję w plastry i dopiero potem w kostkę. Efekt podwójny; zmrożone podgardle nie mazi się i łatwiej je kroić.
  2. Cebulę obieramy i kroimy w półtalarki.
  3. Czosnek obieramy i kroimy w słupki (mogą być też oczywiście plasterki).
  4. Jabłko obieramy, kroimy na ćwiartki, usuwamy część nasienną i każdy kawałek kroimy w drobne plasterki.
  5. Na patelnię wlewamy odrobinę oleju, podgrzewamy i dodajemy pokroją papryczkę (obowiązkowo z pestkami) lub rozkruszoną suszoną. Skwierczenie będzie świadczyło, że olej ma odpowiednią temperaturę. Po co w ogóle go dodawać olej? Żeby nasze podgardle nie przywierało i miało podbudowę do dobrego smażenia.
  6. Wrzucamy na olej podgardle. Smażymy często mieszając, żeby broń Boże nie zaczęło przywierać do dna, co niestety się zdarza zwłaszcza w przypadku „nieprzepalonych” patelni.
  7. Kiedy wytopiony tłuszcz przekroczy swoją objętością poziom smażonego podgardla o jakiś centymetr dodajemy pokrojoną cebulę. Smażymy całość, aż cebula nie tylko będzie przezroczysta, ale zacznie również nabierać lekko brązowego koloru, a z podgardla powstaną „lekkie” skwarki.
  8. W tym momencie dodajemy czosnek oraz jabłka.
  9. I właściwie pozostaje teraz tylko smażenie do momentu, aż znikną plasterki jabłka (rozsmażą się, choć to nie po polsku), skwarki nabiorą odpowiedniego koloru i twardości (pozbędą się tłuszczu)
  10. Teraz pozostaje tylko przełożyć skwarki do pojemnika oraz zalać tłuszczem (smalcem). Tak po sam ich wierzch. Resztę smalcu możemy wykorzystać do innego smażenia.

Pamiętajmy bowiem, że produkujemy tak naprawdę skwarki ze smalcem. Tłuszcz w tym momencie jest jedynie spoiwem, a nie głównym daniem… Tłuszcz ze zmieszanym aromatem cebuli, czosnku i jabłka, a na dodatek słodkawy smak tych ostatnich znakomicie komponuje się z ostrością chilli.

Jeśli chcemy za jednym zamachem wyprodukować tej pyszności więcej, nie ma żadnego problemu. Musimy tylko proporcjonalnie zwiększyć składniki. Zawsze można nadwyżkę zamrozić i wykorzystać przy pierwszej nadarzającej się okazji.

SMAKOSZ

PolecaMY również:

Kalafior z wody, Placki ziemniaczane, Kapusta z wody ze skwarkami, Sztuka mięsa w sosie chrzanowym, Żurek na zakwasie