Grand Prix Włoch: Nareszcie Ferrari!

Włosi czekali aż 9 lat, aby w wyścigach Formuły 1 na ich torze na Monza wygrało ich Ferrari. Dokonał tego w niedzielę niespełna 22 –letni  Cherles Leclerc, prawie ich krajan, bo Monakijczyk. I choć to nie włoski kierowca lecz w dużym stopniu ich o satysfakcjonuje.

To drugie zwycięstwo w Grand Prix  Leclerca, wygrał zaledwie tydzień temu na torze Spa-Francorchamps w Belgii. I drugie z rzędu pole position.

Do pewnego czasu toczył jak przed tygodniem zaciętą walkę Louisem Hamiltonem (Mercedes)i nie wiadomo jak by się skończyła, gdyby  Brytyjczyk nie przestrzelił na jednym zakręcie i stracił tyle czasu, że jadący za nim kolega z zespołu Valtteri Bottas z łatwością go wyprzedził. Fin nie był jednak w stanie  prześcignąć Leclerca, który jak na „młodzieńca” zachowuje się na torze jak bardzo doświadczony kierowca. Hamilton dojechał na trzeciej pozycji co na pewno nie zaspokaja jego ambicji. Tytuł mistrza świata po raz szósty ma raczej pewny, jeśli w  wyścigach samochodowych może być cokolwiek pewne.

Znakomicie pojechali  Alexander Albon i Nico Hulkenberg z Renault. To najlepsze w tym sezonie wyniki tej marki. Albon już tydzień temu przeszedł z Red Bulla do Renault i już widać jego jeździe ogromną poprawę.

Już drugi raz w ciągu tygodnia  punktów nie zdobył Max Verstappen (Red Bull). W Belgii nie ukończył z powodu kolizji z Kimi Raikkonenem (Alfa Romeo) zaraz po starcie,  a teraz startował z ostatniego pola i nie dojechał do dziesiątego miejsca.

A co z Kubicą? Wreszcie  otrzymał nowa kierownicę, na którą  czekał od kwietnia lecz nie jest zadowolony z rozmieszczenia przycisków. Przypomnę, że jego prawa ręka po wypadku nie jest w pełni sprawna… Zajął  ostatnie 17 miejsce, bo trzech kierowców nie ukończyło wyścigu i ze stratą dwóch okrążeni, największą w sezonie. Za George Russellem, bo on dojechał na 14 miejscu i ze stratą jednego okrążenia. Po pierwszych piątkowych treningach wydawał się, że  Williams Kubicy jest nieco szybszy niż w poprzednich wyścigach, bo dwukrotnie na treningu uzyskał lepsze czasy od kolegi z zespołu o ok. 05 sekundy. Niestety, już w sobotę na porannym treningu i w kwalifikacjach Russell pojechał szybciej.

Kubica nie mógł nic zrobić, bo Monza, to najszybszy tor ze wszystkich, na których rozgrywa się Grand Prix, a  musiał użyć starszego typu silnika, który miał za sobą sześć wyścigów i treningów. Poza tym kłopot z oponami i hamulcami i z tego powodu musiał zjechać na drugi postój.

Coraz częściej  kibice zastanawiają się, co z nim będzie w przyszłym roku? Zostanie w F1 czy wybierze jakieś inne wyścigi? Pytany odpowiada dyplomatycznie, że  jeszcze za wcześnie. Tak też mówił w czwartek, podczas briefingu przed pierwszym treningiem na Monza.

Mam jasną wizję tego co jest możliwe, co niemożliwe, a co chciałbym robić w 2020 r. Wcześniej czy później zapadną pewne decyzje i wtedy będziemy wiedzieli co będę robić, a czego nie.

ANDRZEJ MARTYNKIN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *