Grand Prix Belgii: Smutny weekend

Po miesięcznych wakacjach powróciła Formuła 1. Druga cześć sezonu rozpoczęła a się  w Belgii na torze Spa-Francorchamps w  pobliżu miasta Liege. To najdłuższy obecnie tor 7,004 km, jeden z najpiękniej położonych, większa  jego część przebiega wśród lasów. Bardzo szybki, aż 76 procent okrążenia jedzie się z gazem do dechy, są podjazdy i zjazdy,  a przed  jednym z zakrętów trzeba wyhamować do 65 km/h!

Tak długą przerwę zespoły wykorzystują na  zmiany umożliwiające  poprawienie osiągów wprowadzenie  zmian  umożliwiających  urywanie  dziesiątych  części sekund. Polskich kibiców szczególnie interesowało  co uczyni Williams, by Robert Kubica i jego partner  George Russell mogli  jechać choć sekundę szybciej na okrążeniu i zbliżyć się do zajmujących  w wyścigach miejsca 17 i 18.. Treningi i kwalifikacje wykazały, że ich  bolidy  nie maja lepszych osiągów niż do tej pory.  Kubica stracił do  najszybszego na treningu Charlesa Leclerka aż 4,2 sekundy.

Bolid Kubicy płonął…

Na pierwszy wyścig kwalifikacyjny w sobotnie popołudnie jako pierwsi wyjechali Russell i Kubica. Brytyjczyk  szybko  zjechał do boksów, a Kubica wkrótce zjechał z toru bo zapalił mu się…. silnik. To dla niego koniec  kwalifikacji.  Podobna :przygoda” przydarzyła się też Sergio Perezowi z  Racing Points, który to zespół także  używa silników Mercedesa. Przygotował on  dla zespołów  używających jego silniki ulepszone wersje. Prawdopodobna przyczyna, to  wadliwy system paliwowy ICE .Kubica  musiał użyć starego i oczywiście wraz z Perezem startować  ze strefy serwisowej. Warto wspomnieć, że rozbił i poważnie uszkodził swój bolid Louis Hamilton.

Kwalifikacje wygrał Cherles Leclerc (Ferrari), przed Sebastianem  Vettelem (Ferrari,)  Louisem Hamiltonem  (Mercedes), Valtterim Bottasem (Mercedes), a w pierwszej szóstce znaleźli się jeszcze  Max Verstappen (Red Bull) i David Ricciardo (Renault). George Russel (Williams) zajął 19. miejsce tracąc so Leclerca  5,029 sekundy.

Wyścigowy weekend w Spa-Francorchamps okazał się jednak bardzo smutny z innych przyczyn. W wyścigu formuły 2 śmierć poniósł 22 – letni Anthoine  Hubert, bardzo  utalentowany kierowca.  Na drugim  okrążeniu nie opanował bolidu, uderzył a bandę , odbił się  i bokiem przesuwał się po poboczu. Na niego szybkością  ok. 270 km/h wpadł Ekwdorczyk  Juan Manuel  Cotrea i jeszcze dwaj kierowcy.  Hubert zmarł w szpitalu, Correa jest w stanie ciężkim,  dwaj pozostali odnieśli mniej groźne obrażenia.

Zmarły był bardzo bliskim przyjacielem Leclerca, w 2017 r.z Russellem startowali wspólnie w jednym zespole  F3, Brytyjczyk wygrał, rok później wygrał Hubert i awansował doF2.

Wypadek wywarł ogromne wrażenie na kierowcach i kibicach. Zamiast radosnej atmosfery, powszechne przygnębienie. Była minuta ciszy, nie było wybuchów radości, nawet zwycięzcy Leclerca.

Leclerc  po starcie nie dał się nikomu wyprzedzić, natomiast po  kolizji z Ra5ikkonenem  nie mógł dalej jechać  piaty na starcie Max Verstappen.Tom.in. dla niego  przyjechali liczni kibice nie tylko z Belgii lecz i Holandii.  I taka niespodzianka .

Leclerc prawie cały czas prowadził, gdy po zmianie opon na czele znalazł sią Vettel.,którego jednak wyprzedził Vattero Bottas.A kiedy on  po zmianie  znalazł się na trzeciej pozycji na drugiej znalazł  się Hamilton. I w takiej kolejności  dojechali do mety. Brytyjczyk przegrał tylko o o 0, 9 sekundy. Pierwsze w sezonie zwycięstwo  Ferrari, pierwsze Leclerka, drugie i trzecia dla Mercedesa, czwarte  dla Ferrari. W pierwsze szóstce znaleźli się – co jest niespodzianką –  Aleksander Albon  (Rd Bull)mi Sergio Perez (Racing Point).

Russel na miejscu 15 ze strata jednego okrążenie, przed Raikkonnem , też strata okrążenie, bo Finn  po kolizji z Verstappenm  jechał uszkodzonym bolidem, a na ostatniej  17 pozycji Robert Kubica też okrążenie straty. Tylko tylu kierowców  dotarło d mety.

Hamilton ma taka przewagę, żę tylko  jakieś nieszczęście mogłoby mu przeszkodzić zdobyciu szóstego tytułu. Już najbliższą niedzielę 8 września Grand Prix Włoch na górze Monza.

ANDRZEJ MARTYNKIN

fot.: Internet