GP Francji: Nie ma siły na Mercedesy

Kolejne, ósme Grand Prix, tym razem na torze Poul Ricard w Le Castellet we francuskim departamencie Var wygrał po raz szósty w tym roku Louis Hamilton, drugi Valtteri Bottas czyli Mercedesy zgarnęły całą pulę. Kto i kiedy przerwie tę serię?

Pierwsza czwórka na mecie było identyczna jak w kwalifikacjach, bo za dwójką kierowców Mercedesa dojechali Charles Leclerc (Ferrari) i Max Verstappen (Red Bull). Nie często zdarza się taki przypadek. Pierwszą szóstkę uzupełnili Sebastian Vettel (Ferrari) i niespodziewanie Carlos Sainz jr.(McLaren), który do tej pory dojeżdżał mniej więcej w środku stawki. Najszybsze okrążenie tuż przed końcem uzyskał Hamilton lecz poprawił je o tysięczne sekundy (tyle co mgnienie oka) Vettel, lecz to on zdobył dodatkowy 1 pkt. do klasyfikacji.

A Kubica? Najsłabszy na treningu, w klasyfikacji przedostatni, w wyścigu18.miejsce przed George Russelem, kolegą z zespołu Williams. Czyli „normalka”. Ostatni Romain Grosjean (Haas). bo z powodu awarii nie dojechał.

Polscy komentatorzy wyścigu miejsce Kubicy i wyprzedzenie Russela nazwali „wiadomością weekendu”. Przesada, bo Russel uszkodził płat czołowy i musiał zjechać do serwisu na wymianę. Straty do Kubicy nie mógł już odrobić, zabrakło okrążeń.

Williams w dalszym ciągu nie potrafi poprawić osiągnięć – jego kierowcy, Kubica i Russel, stracili po dwa okrążenia. Widać było dokładnie jak rywale, wcale nie z czołówki, doganiali ich i wyprzedzali, gdy wyjeżdżali po zmianie opon. Różnica szybkości znaczna.

Kubica pytany po wyścigu przez polskiego dziennikarz czy ma satysfakcję z 18. miejsca tylko dlatego, że jeden kierowca z powodu defektu nie dojechał do mety i ma dobry start, wyprzedza od razu jednego lub dwóch rywali odpowiedział:

– Nie ma satysfakcji, że się zajmuje jedno z dwóch ostatnich miejsc. Tym bardziej, że zajmowało się kiedyś w klasyfikacjach miejsca w drugim rzędzie. A co do startu, to łatwiej wyprzedać jak się zaczyna z ostatnich pozycji, bo ma się przed sobą słabszych kierowców. Znacznie trudniej wyprzedzać zaraz po starcie z czołowych pól, z których ruszają najlepsi i najszybsi.

Następny wyścig Grand Prix Austrii już w najbliższą niedzielę. Nie ma mowy, aby Williamsy były szybsze.

Warto dodać, że w Le Castellet doszło do niespotykanych w wyścigach wydarzeń. W miasteczku i okolicy, mimo sprzeciwu nauczycieli i rodziców, zamknięto 13 szkół powszechnych i dwie średnie ze względów… bezpieczeństwa. Wokół toru umieszczonych zostało 400 żandarmów, zakazana była jazda na rowerach, dyżurowali specjaliści do walki z dronami, chodziły patrole z psami. Do tej pory nigdy takich środków nie stosowano. Do czego to doszło!

Czy podobne będą w następnych wyścigach?

ANDRZEJ MARTYNKIN