Za komuny ludzie sobie pomagali, a teraz totalne chamstwo…

Taki skrócony tekst zasłyszany w sklepowej kolejce. Jeden starszy pan do drugiego wygłosił tego rodzaju słowa: Panie, za komuny było kiepsko, źle, czasem nawet bardzo źle, ale ludzie sobie pomagali, była solidarność, prawdziwa wspólnota losu. A teraz jedni drugim do gardeł skaczą, obrażają, jedno wielkie chamstwo zostało. Komu zależy na tym, aby naród totalnie skłócić?

Nie pamiętam tamtych czasów, tzn. tzw. komuny. Ale poleciałem do dziadków (rodzice są za młodzi, za tzw. komuny dziećmi byli i mało kojarzą) i spytałem się, jak to wtedy było.

– Było ciężko. Czasem bardzo ciężko. Zwłaszcza kiedy towaru w sklepach brakowało i wprowadzili kartki. Były np. kartki na papierosy. Ale nie wszyscy palili. Więc ci, którzy nie palili często oddawali te kartki palaczom. Oddawali, a nie sprzedawali. Skoro im były niepotrzebne, to oddawali.

Dla prawie każdego Polaka biało-czerwone barwy znaczą co innego…

A teraz wszyscy dziwią się, że pietruszka kosztuje kilkadziesiąt złotych, a ziemniaki są droższe od bananów, czy pomarańczy. Ale na rynek trafiła ogromna ilość pieniądza, więc ceny musiały pójść w górę. Za komuny nie było towaru, ale pieniądz też był duży. Powstały więc sklepy tzw. komercyjne, w których ci, którzy mieli pieniądze, a kartki im nie wystarczały mogli sobie dowolny towar (np. mięso) kupić po cenach tzw. komercyjnych.

Z opowieści dziadków wynika, że w walce z tzw. komuną wszyscy wszystkim pomagali. Była jedność, ludzie byli dla siebie mili, uczynni, mimo ciężkich czasów uśmiechali się do siebie.

A teraz zapanowała totalne chamstwo. Ostatnie wybory jeszcze bardziej, i tak już podzielony Naród, podzieliły. Taki polski paradoks. Nie ma wspólnego celu. A właściwie jest; dokopać, dowalić, zgnoić politycznego przeciwnika. A tych przeciwników są miliony.

Jakaś tam sportówka opowiedziała się przeciwko stronnikom LGBT. Jej prawo. Prawem innych jest ją krytykować. Prawem innych jest zbierać głosy dla jej poparcia. Prawem kilku byłych żołnierzy AK jest ją za jej słowa nagrodzić. Bo oni całe swoje życie właśnie walczyli z LGBT, a nie o wolność Narodu.

Przesadziłem? Możliwe, ale jaki inny logiczny wniosek można z tej decyzji wyciągnąć? Osobiście wolałbym, aby ci sami zasłużeni żołnierze, przyznali, że ich koledzy z Wołyńskiej Brygady AK pomogli ukraińskim nacjonalistom mordować naszych rodaków. To byłby wtedy gest zasługujący na najwyższy szacunek.

Co stało się z Narodem? Został totalnie podzielony. Po ostatnich wyborach jeszcze bardziej. Nie ma żadnego szacunku dla woli wyborców. Jest nienawiść. Tylko i wyłącznie. Nie ma to nic wspólnego z tzw. rozumieniem na czym polega demokracja. Bo dla jednych niezrozumiałym jest, dlaczego można głosować na Cimoszewicza, a inni wyzywają od prostaków i nieudaczników, tych, którzy opowiedzieli się za Szydło. I sypia się inwektywy, chamstwo, wyzwiska… Na takim właśnie etapie narodowego porozumienia jesteśmy. Czyli na żadnym.

Nie uda się zbudować dobrego, sprawnie funkcjonującego państwa, jeśli jego obywatele będą szczuci jedni przeciwko drugim. Jeśli chamstwo będzie dominowało nad kulturą osobistą i zrozumieniem dla poglądów innych.

JERZY WIR

One comment

  • Senior

    Z kartkami, szczególnie na papierosy i alkohol, rzecz miała się jeszcze inaczej. Otóż te kartki… zastępowały pieniądze. Pamiętam, jak teściowa mieszkająca pod Warszawą, wzywała (sama była już wiekowa) różnej maści fachowców (hydraulik, elektryk, stolarz etc.). I zawsze na pytanie „ile za tę robotę się należy?” otrzymywała odpowiedź: „a kartki na papierosy (ew. alkohol) Pani ma?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *