Manipulacja. Ta wstrętno-wspaniała Unia

Przez ponad trzy lata władza zasypywała nas różnymi, ale zawsze negatywnymi, osądami dotyczącymi Unii Europejskiej. Pani premier na samym początku kadencji usuwa ze swojej siedziby niebieskie flagi. W trakcie rozprawy z sędziami, każda unijna krytyka spotykała się z bardzo agresywną reakcją przedstawicieli Nowogrodzkiej. Wiele wystąpień europosłów w Polski na forum PE dalekie było od parlamentarnych w odniesieniu do tej organizacji.

Unia była „be”, była czymś zbędnym, skupiała samych lewaków i liberałów, a jej flaga byłą szmatą. Nic dziwnego, że w tej sytuacji hasło polexitu zaczęło pojawiać się coraz częściej. Doprowadzono do tego, że Polacy zaczęli kibicować W. Brytanii w jej negocjacjach odłączenia się od Unii, a jedynym zmartwieniem byli rodacy zamieszkujący Wyspę. Dla władzy zmartwienie duże biorąc pod uwagę kasę, która trafia do rodzin emigrantów.

Karski podjechał melexem na pole bitwy przewrócił jednego Krzyżaka… Czy to ma być symbol kolejnej wojny z EU po wyborach?

Unia z Niemcami i Francją na czele, z którymi to państwami udało się bardzo szybko popsuć względnie dobre, partnerskie stosunki, nie za bardzo prezesowi Kaczyńskiemu odpowiadała. Bo przecież to Polska powinna odgrywać w niej jedną z dominujących ról. I oczywiście Naród wierzy, że odgrywa coraz większą, bo tak twierdzą rządowi propagandziści. Tak samo, jak w to, że Polska jest równoprawnym partnerem Stanów Zjednoczonych w strukturach NATO.

Ale podobno wiara czyni cuda.

I tak Unia, która miała czelność zwracać uwagą na łamanie praworządności, a tym samym i Konstytucji, w naszej Ojczyźnie, czy nawet interesować się wycinaniem naszych, polskich drzew, nawet grozić zawieszeniem w prawach członka, która miała czelność narzucać nam obowiązek przyjmowania uchodźców, nagle, w ciągu kilku ostatnich tygodni staje się czymś wspaniałym, niemal bożym darem dla Polski i Polaków.

Polska w ruinie po trzech latach stała się kwitnącym rajem i tylko skończony debil wierzy, że stało się to w ciągu ostatnich 3 i pół roku.

Polskie rolnictwo i produkcja rolnicza nie dzięki ostatniemu trzechleciu stały się wiodącymi w Europie.

Drogi w Polsce nie powstawały i nie były remontowane, bo któryś z rządów wykopał złoty mieszek. A właściwie to mógłby wykopać, ale z pieniędzy, które mógłby w nim znaleźć, mógłby wybudować najwyżej ścieżkę z Nowogrodzkiej do najbliższej toalety.

Komunikacja publiczna w wielu polskich miastach zmieniła się, o czym świadczą tabliczki na tramwajach i autobusach. Wybudowano wiele budynków, w tym i na katolickich uczelniach, na których również są podobne tabliczki. A na wszystkich możemy przeczytać m.in.: …ze środków unijnych.

Na koniec partia rządząca wysyła swoich „najlepszych, najwierniejszych żołnierzy” do tej znienawidzonej Brukseli. Podobno, aby „walczyli” tam w jak najlepiej pojętym interesie Polski. Nikt nie tłumaczy jednak, że przedstawiciele rządzącej w Polsce partii nie będą w Brukseli reprezentować Polski, a partię do której przystąpią po wyborach. Pewnie będzie to ponownie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Ostatnio europosłowie rekomendowani przez PiS głosowali w debacie o jakości produktów za przepisami, które niewiele w jakości produktów trafiających do Polski zmienią. Nie chcieli ich zaostrzenia, co podobno byłoby po myśli Polaków. Ale oczywiście propaganda sprzedała klęskę jako wielki sukces.

Trzeba więc wszystkich teraz przekonać, że Unia jest kochana, że bez Unii to właściwie „ch…j, dupa i kamieni kupa”.

Zwłaszcza, kiedy posyła się tam swoich najwierniejszych, ale już zużytych, bardzo często skompromitowanych. Ale zasłużonych. Więc na koniec „małżeństwa” z prezesem, ten daje im szansę na emeryturę, o której zdecydowana większość oszukiwanego, zmanipulowanego Narodu może tylko marzyć.

JAROSŁAW WIELIN