Zabytkowym „ogórkiem” po warszawskiej Pradze

Warszawska Praga, inaczej niż zniszczona prawie całkowicie lewobrzeżna część miasta, ocalała z pożogi wojennej. Wycieczka „za Wisłę” pozwala poczuć ducha dawnej Warszawy.

Jelcz „ogórek”, należący do Warszawskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego WPT 1313 zabrał nas w sobotnie przedpołudnie na drugą stronę Wisły. Po drodze z Placu Defilad na Pragę i z powrotem mieszkańcy Warszawy oglądali się za nami z zazdrością. Ale wybrać się na tę wycieczkę może każdy. Taka przyjemność kosztuje 50,00 złotych, a zagraniczni goście dostaną przewodnika np. z językiem angielskim.

„Nasz” przewodnik Rafał Dąbrowiecki, który w marcu br. zwyciężył w plebiscycie na Warszawiaka Roku 2018, opowiedział mnóstwo ciekawostek o praskich kamienicach, kościołach i placach, kapliczkach, ludziach i wydarzeniach, o których wielu mieszkańców Warszawy nawet nie ma pojęcia. Obejrzeliśmy praskie murale i najdłuższy blok w Warszawie, praską świątynię dla której zawierano rozejmy, fabrykę wódki „Koneser” czy bazar Różyckiego. Mogliśmy też posłuchać słynnego tekstu Jarząbka „Łubu dubu, łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu…” w antykwariacie Tomasza Barei.

Zaczęliśmy jednak od kubeczka czekolady w Pijalni Czekolady E. Wedel (Rogatka przy ul. Zamoyskiego 36). Ostatni właściciel z rodziny Wedlów, Jan Wedel, który zapewniał przyzakładową opiekę dentystyczną, żłobek i przedszkole dla dzieci oraz możliwość wyjazdu do zakładowego wczasowiska, spytał pracowników czego im brakuje, ci odpowiedzieli, że chyba tylko przysłowiowego ptasiego mleka. Tak powstał sztandarowy wedlowski produkt Ptasie MleczkoⓇ. Po zakończeniu drugiej wojny światowej Jan Wedel pracował w fabryce jako doradca, ale po kilku miesiącach został z niej wyrzucony, bez wstępu na jej teren. W 1949 roku nazwa fabryki zmieniła się na Zakłady Przemysłu Cukierniczego im. 22 lipca d. E. Wedel, a obecna LOTTE Wedel eksportuje swoje wyroby do ponad 25 państw (https://wedel.pl/).

Kolejne ciekawe miejsca to „Dom pod Syreną”, budynek dawnej remizy Tramwajów Warszawskich przy ul. Inżynierskiej 6, którą otwarto jednocześnie z otwarciem pierwszej warszawskiej linii tramwajowej – tramwaju konnego – łączącej Dworzec Wiedeński z Dworcem Petersburskim. W 1908 roku zajezdnię przystosowano do obsługi tramwajów elektrycznych. Dzisiaj spod bramy wystają tylko kawałki szyn. Po malowniczych praskich ulicach można współcześnie przejechać tramwajami linii 23 i 7.

Sercem postindustrialnej przestrzeni Pragi jest plac Konesera, który został uroczyście oddany miastu i mieszkańcom Warszawy w 2018 roku, podczas pierwszego Warszawskiego Festiwalu Konesera. Można go zwiedzić również podczas organizowanej przez WPT 1313 wycieczki szlakiem słynnych praskich knajp. Oczywiście bez towarzystwa dzieci.

U zbiegu ulic Kawęczyńskiej i Otwockiej wybudowano w latach 1907-1923 według projektu Łukasza wolskiego bazylikę Najświętszego Serca Jezusa, o której Pius XI powiedział: „Najpiękniejszy kościół w Polsce”. Fundatorem kościoła był Michał Piotr Radziwiłł (dlatego tę część Pragi nazywano Michałowem), ale inicjatorką budowy świątyni była – znana z ascetycznego sposobu życia filantropka – jego żona Maria z Kieżgajłłów-Zawiszów Radziwiłłowa. Kościół miał powstać na wzór bazyliki św. Pawła za Murami w Rzymie. Oszczędna i zaradna księżna dowiedziawszy się, że 24 kolumny, wykonane z granitu włoskiego dla bazyliki św. Pawła za Murami, są jednak za krótkie, zakupiła je dla świątyni na Pradze. I – bez internetu! – zamówiła ich transport do Polski. Pociąg z granitowymi kolumnami musiał przekraczać linie frontu trwającej właśnie I wojny światowej, księżna załatwiła więc na czas jego przejazdu wstrzymanie działań wojennych!

Ustawione w dwóch rzędach kolumny oddzielają nawę główną bazyliki Najświętszego Serca Jezusa od naw bocznych. Fundatorka zapisała w testamencie cały swój majątek łącznie z bazyliką kardynałowi Augustowi Hlondowi, Prymasowi Polski. Prymas zrezygnował z darowizny na korzyść kardynała Kakowskiego, który postanowił przekazać parafię oraz bazylikę wraz z całym majątkiem na wieczne czasy salezjanom (http://www.bazylika.salezjanie.pl).

Jelcz „ogórek” wyrusza na Pragę z pl. Defilad w każdą sobotę o godzinie 11. Wycieczka trwa ok. trzech godzin (http://wpt1313.com).

Tekst i zdjęcia

ALICJA MICUŁA