MŚ w narciarstwie. Na razie poniżej oczekiwań

Nie mam żadnej satysfakcji, że przed narciarskimi mistrzostwami świata w konkurencjach klasycznych rozgrywanych w austriackim Seefeld nie byłem hurra optymistą, nie liczyłem na pewne wygrane. Skoki, to była jedyna konkurencja, o której można było myśleć, że nasi osiągną sukces…

I tak sądzili niemal wszyscy, którzy interesowali się narciarstwem od zawsze czy tylko z okazji ważniejszych imprez. Na sukcesy liczyli i dziennikarze przypominając wygraną Kamila Stocha w ostatnim przed mistrzostwami Pucharze Świata w Willingen oraz nokaut drużyny, bo tak trzeba nazwać wygrana z przewagą 79,2 pkt.

Byłem ostrożniejszy, bo skoki bywają nieprzewidywalne, więc napisałem: ”Nadzieja tylko w skokach Dawid Kubacki, Kamil Stoch ,Piotr Żyła (kolejność alfabetyczna), każdy z nich może wygrać lecz może i przegrać. Poziom tak wyrównany, że nawet możliwa przegrana w konkursie drużynowym”.

No i stało się. Miejsca w konkursie indywidualnym na Bergisel w Innsbrucku: 5. Kamil Stoch, 12. Dawid Kubacki, 19. Piotr Żyła, 40. Jakub Wolny Pierwsza trójka : 1.  Marcus Eusenbichler, 2. Karel Geiger (obaj Niemcy), 3. Kilian Peier (Szwajcaria)

A miało być tak pięknie…

Nie obronili mistrzostwa świata sprzed dwóch lat z Lahti, a 4.miejsce po wygranym konkursie   drużynowym w Willingen tydzień wcześniej Przypomnijmy: z przewagą 79.2 pkt nad Niemcami), to ogromny zawód. Podwójna wygrana Niemców w konkursie indywidualnym, zdecydowana w drużynowym i spadek formy naszych „orłów”, nie napawa optymizmem przed ostatnim konkursem. Może nie być ani jednego medalu.

Pozostałe konkurencje zgodne z oczekiwaniami.  Dotychczas – do niedzieli włącznie – w rozegranych biegach same niepowodzenia . Nawet obecnie najlepsza, niespełna 18 –letnia Monika Skinder, nie zakwalifikowała się do ćwierćfinału sprintu (pierwsza trzydziestka) zajęła 55 miejsce, przegrała nawet z Weroniką Kaletą (co za niespodzianka!), Izabelą Marcisz a nie przegrała tylko z Urszulą Łętochą.

Nie lepiej poszło paniom w biegu łączonym 2×7,5 km: 22 Izabela Marcisz, 48. Urszula Łętocha ze strata Az 6:34,1 min. 49. Weronika Kaleta strata 6:46,6.

I co tu komentować?

Monika Skinder wraz Justyna Kowalczyk w sztafecie sprinterskiej zajęły 10 miejsce na piętnaście zespołów.

Kombinatorzy, „godnie z planem,   miejsca 25, 30, 34, 49. Natomiast sztafecie drużynowej Szczepan Kupczak i Paweł Słowiok całkiem nieźle bo 8, miejsce.

W sztafecie sprinterskiej Maciej Saręga i Dominik Bury nie przeszli kwalifikacji.

Pierwsza część mistrzostw bez sukcesów. Co przyniesie druga? Nadzieje możemy wiązać tylko ze skoczkami, ale…. No właśnie czy wróci im niedawna dyspozycja?

ANDRZEJ MARTYNKIN