Zdziwienia… Astronomia nie będzie nauką

Nie jest, bo debile z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego chcą usunąć astronomię z listy samodzielnych dyscyplin naukowych. Ma to być teraz po prostu jedna z tzw. nauk fizycznych.

Ministerstwo zaprezentowało projekt rozporządzenia dotyczącego nowego podziału dyscyplin naukowych. Zniknęła z niego astronomia. Bo, zdaniem ministerstwa, dziedzina ta ma zbyt wąski zakres tematyczny. Poza tym, reprezentuje ją niewielka liczba pracowników uczelni, instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk i instytutów badawczych, posiadających co najmniej stopień naukowy doktora.

Ministerstwo tzw. nauki i szkolnictwa wyższego powinno pójść dalej. Powinno podważyć wszelkie ustalenia człowieka, który uznawany jest za ojca współczesnej astronomii, takiego sobie, według Ministerstwa, hobby. Oczywiście chodzi o Mikołaja Kopernika. Do wczoraj byliśmy dumni z jego dokonań. Od wczoraj może się okazać, że te dokonania to taki mały pryszczyk w rozwoju europejskiej cywilizacji. Bo skoro astronomia nie będzie już nauką…

Kopernik był zwykłym hobbystą…. Jego odkrycie nie zasługuje na uznanie jako nauka…

Będąc konsekwentnym, należałoby zlikwidować w Polsce wszystkie obserwatoria astronomiczne. Bo skoro nie będzie to już nauka, to po co w takich placówkach ciemnotę ludziom wciskać.

Pójdźmy dalej. Powinno się prowadzić zakaz sprzedaży wszelkich urządzeń i instrumentów służących obserwacji nieba. I jego struktury. Bo skoro nie jest to nauka, to ludzi nie można oszukiwać, żeby sobie przypadkiem na niebie czegoś nienaukowego nie wypatrzyli.

Można oczywiście zastanawiać się, skąd ta propozycja. Odpowiedź, znając poglądy ministra, który za ten resort odpowiada, może być właściwie tylko jedna. Otóż uwierzył on, że Koperniki… był kobietą. Siedzi gościu z nudów w sieci i wyszukuje ciekawostek. I znalazł. Wiele jest wpisów, że to jednak kobieta była. A przecież w mentalności tego gościa, kobieta do tak wielkiego odkrycia nie była zdolna. A więc i dziedzinę rozwiniętą przez kobietę trzeba zniszczyć.

O Janie Heweliuszu również trzeba będzie zapomnieć. Jego opisy Księżyca były przez 150 lat źródłem wiedzy, jednym z podstawowych materiałów do studiowania naszego naturalnego satelity w całej Europie. Zajmował się również konstrukcją instrumentów naukowych takich jak oktany, sekstanse, lunety których budowę opisał w dwóch częściach działa Machina niebieska.

Według Ministerstwa nikim będzie Kazimierz Kordylewski. Uczony pochodzący z Krakowa, który  wsławił się odkryciem pyłowych księżyców nazwanych na jego cześć Księżycami Kordylewskiego.

Kolejnym Polskim naukowcem który miał wielki wkład w rozwój polskiej i światowej astronomii jest Bohdan Paczyński. Astronom i astrofizyk zajmujący się takimi pojęciami jak: ewolucja gwiazd, rozbłyski gamma i przede wszystkim mikrosoczewkowanie grawitacyjne które przyniosło mu największą sławę. Jest to zjawisko przewidziane przez Alberta Einsteina. To właśnie Bohdan Paczyński jest głównym inicjatorem i twórcą programu OGLE (The Optical Gravitational Lensing Experiment) który zaczął funkcjonować w kwietniu 1992 r. Projekt ten to obserwacje najgęstszych obszarów nieba: zgubienie centralne Drogi Mlecznej, Wielki oraz Mały Obłok Magellana. Dzięki niemu m.in. odkryto ponad 200 tysięcy gwiazd zmiennych w niektórych przypadkach o nieznanych wcześniej typach.

A Aleksander Wolszczan, który odkrył nowy typ pulsarów, pulsary milisekundowe?

To tylko niektórzy, najsławniejsi, którzy polską astronomie wynieśli do światowego poziomu. Naukę, która teraz nauka ma przestać być…

JAROSŁAW WATEK