Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Kapusta z wody ze skwarkami

Co prawda pojawiła się już młoda kapusta, ale starej jest jeszcze pod dostakiem i trzeba z nią coś zrobić. Danie to „królowało” swego czasu na małomiasteczkowych stołach w piątki, czy dni tzw. ustawowo bezmięsne, bo władza ludowa dbała o zdrowie narodu:). Kiedy mama mi o tym opowiadała, nie mogłem się nadziwić nad „przebiegłością” ówczesnych włodarzy naszego kraju. Ona, mama nie władza, nauczyła się podawać w ten sposób kapustę od swojej mamy, ja od niej, może moje dzieci też się w niej rozsmakują…

003-kapustaDo przygotowania kapusty z wody ze skwarkami potrzebujemy:

  • oczywiście kapustę; główkę nie za dużą i nie za małą (z mniejszej główki powinniśmy móc wykroić po ćwiartce na porcję, z większej po 1/8);
  • ganek do jej gotowania (żeby kapusta się zmieściła);
  • przyprawy: sól;
  • kawałek podgardla na skwarki (wedle uznania, ja lubię akurat kiedy jest ich dużo); można oczywiście skorzystać z „usług” słoniny, ale jedna jest trochę za tłusta, a skwarki mdłe, chyba że uzupełnimy ją kawałkiem kiełbasy;
  • patelnia do smażenia;
  • odrobina oleju.

A przygotowujemy to danie w sposób następujący:

  1. Kapustę myjemy i ewentualnie usuwamy zewnętrzne liście (zleży od ich wyglądu), a potem kroimy na porcje (ćwiartki lub ósemki – pamiętamy oczywiście, że każdy kawałek mysi mieć w sobie kawałek głąba, bo to on „trzyma” liście i zabezpiecza ja przez rozpadnięciem się w trakcie gotowania).
  2. Do garnka wlewamy wodę, zagotowujemy ją i do wrzątku wkładamy kawałki kapusty, dodajemy sól i gotujemy do miękkości.
  3. W międzyczasie kroimy podgardle na średnią kostkę (ok. 5 mm) lub zamiennie słoninę i kiełbasę.
  4. Stawiamy patelnie na ogień, dodajemy odrobinę oleju (zaledwie do natłuszczenia powierzchni) i wrzucamy kawałki podgardla (w przypadku słoniny najpierw smażymy ją, a dopiero pod koniec dodajemy kawałki kiełbasy).
  5. Teraz pozostaje tylko wyjąć kawałki ugotowanej kapusty na talerze i polać je gorącym (ten wspaniały odgłos skwierczenia!) tłuszczem ze skwarkami. Pychota!

Kapusta nie jest idealnym warzywem do okraszania bułką tartą, jak w przypadku kalafiora czy innych jarzyn. Tak samo, jak trudno sobie wyobrazić kalafiora ze skwarkami, choć przyznam, że taki eksperyment kiedyś przeprowadziłem. Osobiście drugi raz go nie powtórzę. Za to kapusta ze skwarkami to już inna bajka…

SMAKOSZ