Polak Żyd wcale nie bratanki

Polacy dowiadują się o naszych dyplomatach, którzy w Szwajcarii podrabiali paszporty krajów Ameryki Łacińskiej, przekazywali je Żydom i w ten sposób umożliwiali im ucieczkę przez śmiercią. Narodowe radio oczekuje na relacje (w dowolnej formie) wskazujące, że Polacy Żydów ratowali. Tworzą się strony, aby dać świadectwo dumy z tego, że Polacy, jako jedyny naród w Europie, nie pozostał bierny wobec Holocaustu.

Oczywiście trzeba to robić. Ale wiele lat zaniedbań nie da się zlikwidować w ciągu kilku dni. Bo zaczyna to nawet wyglądać trochę dziwnie. I śmiesznie. Dlaczego teraz przypomina się fakty, o których historycy wiedzieli już od dawna? Czy tylko dlatego, że swego czasu trzeba było należycie nagłośnić Jedwabne? A może milczenie wobec wielu tysięcy Sprawiedliwych, którzy nie doczekali się jeszcze medalu i swojego drzewka było komuś na rękę?

Ze znanych tysięcy faktów dotyczących ratowania Żydów jesteśmy dumni. I powinniśmy być dumni. W żadnym innym kraju pod okupacją niemiecką w czasie II wojny światowej, nie rozwinął się w takiej skali cały system pomocy prześladowanym Żydom. Nadano mu nawet formy instytucjonalne, co w zniewolonym kraju nie było takie proste. Polskie Państwo Podziemne podjęło się tego zadania i doskonale, w miarę możliwości, wywiązywało się z niego. Dowodem na to są setki, tysiące, dziesiątki tysięcy uratowanych od śmierci Żydów.

Wystarczyło, że min. Gliński zapowiedział pomoc państwa w ratowania zdewastowanego Cmentarza Żydowskiego w Warszawie. Wystarczyło, że pojawił się na nim w jarmułce, a media społecznościowe zalała fala niezbyt wybrednych komentarzy dotyczących pochodzenia oraz źródeł wiary ministra… Polacy to nad wyraz tolerancyjny naród.

Wiemy o tym od lat, od pokoleń. I nie zmieni tego, że kilka razy w roku, gdzieś tam na świecie, pojawiające się określenie o „polskich obozach zagłady”, w których jakoby mieliby być Żydzi mordowani. Jeśli ktoś traktuje to określenie serio, może to oznaczać JEDYNIE, że jest totalnym ignorantem i ma bardzo znikomą wiedzę, o historii świata, wojen, II wojny światowej. To głównie kwestia edukacji, zdobywanego wykształcenia. Niczego więcej.

Czego mamy od Amerykanów oczekiwać, skoro dla nich II wojna światowa to głównie wojna na Pacyfiku. Z Japończykami. O tej europejskiej nie wiedzą praktycznie nic. Tym bardziej o wyzwalanych przez Armię Czerwoną obozach koncentracyjnych na ziemiach byłej, nie istniejącej wtedy na mapach, Polski (jak nie omieszkał to potwierdzić prezydent Duda).

A przecież o tych obozach Amerykanie wiedzieli od dawna. I to tym, że dokonuje się w nich ludobójstwa. Nie tylko zresztą oni. Wiedział cały obóz aliancki, bo był o tym na bieżąco informowany właśnie przez przedstawicieli polskich władz na uchodźctwie. Wiedzieli i nic z tym faktem nie robili i nie zrobili…

Jesteśmy dumni z tysięcy Polaków, którzy należą do rodziny Sprawiedliwych. Nikt tego nie podważa. Tych, którzy życie Żydom w czasie wojny ratowali jest znacznie więcej i pewnie będziemy teraz zasypywani coraz to nowymi faktami. Bo skoro ktoś śmie oskarżać Polaków o udział w Holocauście, to udowodnimy, jak to było naprawdę.

Ale prawda jest również taka, że choćby i podwoić liczbę polskich Sprawiedliwych, to i tak nie zbliży się ona wielkością listy Polaków którzy przyczyni się do śmierci Żydów. I zdaje się, że Żydzi chcą mówić o jednych i drugich. Dla nas, Polaków, ci drudzy powinni odejść w zapomnienie. Zniknąć z naszej pamięci.

Historia nie jest ani biała, ani czarna – to określenie w ostatnich tygodniach powtarzane było wielokrotnie. Nie ma wyłącznie tych, którzy Żydów ratowali. Ukrywający Żydów bali się Niemców, ale znacznie bardziej bali się rodaków. Nie możemy o tym zapominać. Mimo wielkich zasług, największych, w Żydów ratowaniu.

Niezadowolenie w reakcji oficjalnych czynników Izraela na zmiany w ustawie o IPN  przyjętej przez nasz parlament zaowocowały reakcją w rodzaju: a u was Murzynów biją. To Żydzi swoich współwyznawców pilnowali w gettach. To Żydzi dokonywali selekcji do obozów koncentracyjnych. To Żydzi pracowali w krematoriach. To Żydzi donosili na Polaków ukrywających Żydów. To Żydzi witali z radością wkraczające do Polski wojska Armii Czerwonej po 17 września. To Żydzi zdominowali NKWD i mordowali Polaków. To Żydzi są właściwie odpowiedzialni za całe zło, które dotknęło polski naród na przestrzeni wieków.

Każdy z tzw. Żołnierzy Wyklętych staje się bohaterem narodowym. Ale czy w wielu przypadkach nie można by o nich powiedzieć wprost: walczyli z tzw. okupacją radziecką, albo tzw.  komuną, ale dopuszczali się również niezbyt chwalebnych czynów. Wstyd? Żaden. Po prostu uczciwość. Zwykła, ludzka i historyczna uczciwość.

Każdy, kto teraz publicznie stwierdzi, że Polacy również Żydów zabijali lub wydawali na śmierć zostaje napiętnowany. Niemal skazany na ostracyzm. Najczęściej przez tych samych, dla których określenie „Żyd” jest tak chętnie używanym jednym z najgorszych epitetów wobec innego człowieka.

JEREMI WERTA