60 niezawodnych sposobów na kaca

Przed 1200 laty Dżabar ibn Haijan, arabski alchemik, odkrył możliwości destylacji. Natrafił na ten proces przypadkowo, zaś otrzymywany w ten sposób płyn zyskał arabską nazwę „alkuhl”. Prawdopodobnie wraz z pierwszą „degustacją” rozpoczęły się poszukiwania środka leczącego skutki jego spożycia (w zasadzie nadużycia). Nawet Biblia wspomina o kacu (Księga Izajasza, rozdział 5, wers 11): „Biada tym, którzy rychło wstając rano szukają sycery (napój alkoholowy), zostają do późna w noc, [bo] wino ich rozgrzewa” (według Biblii Tysiąclecia).

Tradycją „MY21” stało się publikowanie tuż przed Sylwestrem listy „niezawodnych sposobów na kaca”. Tegoroczny spis został powiększony o kilka kolejnych, zaś całość opatrujemy specjalną dedykacją dla naszego stałego Czytelnika, podpisującego się „paf”. Podejrzewamy, że już dziś dysponujemy największym zasobem porad dla tych, co „musieli ale już nigdy więcej…”. Tym niemniej wszystkich naszych Czytelników prosimy: jeżeli znacie inne, niezawodne sposoby – przyślijcie je nam. Wiedzy nigdy za dużo!!!

 

Kac nie jedno ma imię

Chyba każdy język świata zna bardzo wiele słów i wyrażeń określających stan upojenia. Polacy najczęściej mawiają: pijany w sztok, jak bela, zalany, pod gazem, pod dobrą datą, skuć się, schlać się, być w stanie nieważkości. Barwnych, śmiesznych, a często bardzo wymyślnych określeń jest znacznie więcej.

Jak na ironię, niewiele jest jednak zwrotów oznaczających stan w dniu następnym. Z najpopularniejszych języków świata można wybrać raptem kilka określeń. Do najbardziej obrazowych należą:

> quele de bois (franc.) – drewniany ryj;

> katzenjammer (niem.) – kociokwik, «pisk kociaków»;

> jeg har tommermenn (norw.) – mam drwali w głowie;

> stonato (wł.) – wybity z rytmu;

> ressaca (portug.) – przypływ ustąpił.

– Zwróć uwagę na swojego kaca – radzi Wayne Curtis, autor książki „And a Bottle of Rum: A History of the New World in Ten Cocktails”. – Kace są skomplikowane i każdy jest inny. To nie tylko ból głowy.

Podczas kaca działają zasadni­czo trzy zjawiska: odwodnienie, objawy odstawienia dotyczące układu nerwowego oraz, oczywiście, toksyny które pozostają w organizmie. Ta trójca powoduje wiele objawów – zmęczenie, wzdę­cie, bezsenność, niepokój, drżenie oraz nadwrażliwość na światło i hałas. Niezła zabawa!

Co jednak zrobić, gdy się niebacznie znajdziemy w tak godnym pożałowania stanie? Tym bardziej, że Sylwester i cały okres karnawału sprzyja tej chorobie…

 

Zanim zaczniesz pić alkohol

Szczególnie do Sylwestra przygotowania warto zacząć już… od rana. Poniższe metody nie gwarantują, że następnego rana obudzisz się bez kaca, ale mogą go skutecznie ograniczyć

WYŚPIJ SIĘ, bo alkohol szybciej atakuje zmęczonych.

NIGDY NIE PIJ ALKOHOLU NA PUSTY ŻOŁĄDEK. Nie dość , że zetnie cię szybko z nóg, to jeszcze nabawisz się wrzodów żołądka. Zawsze zrób solidny podkład. Zjedz coś tłustego, wypij szklanka mleka lub dwie łyżki oleju. To spowolni wchłanianie alkoholu i da ci energię do imprezy.

ZDECYDUJ SIĘ, co będziesz pił, bo mieszanie trunków grozi mega kacem.

MNIEJ NIKOTYNY – jeśli palisz, spróbuj już od rana sięgać do paczki dwukrotnie rzadziej; nikotyna potęguje zatrucie alkoholowe.

ŚRODKI NA KACA BRANE „PRZED”. Wiele z nich przyspiesza rozkład i wydalanie alkoholu. Można po nie sięgać, ale nie wolno zapominać o piciu dużej ilości wody w trakcie zabawy.

WYPIJ WODĘ PRZED SNEM Nie myślałeś o kacu przed piciem i w trakcie picia? Nie szkodzi. Możesz to nadrobić po imprezie przed pójściem spać. Wypij od litra do półtorej litra wody. Jeśli ci nie wchodzi, to wypij na siłę. Co prawda w nocy wstaniesz na siusiu, ale rano kac będzie mniejszy (jeśli w ogóle będzie).

Warto o tych prostych metodach pamiętać. Jeśli tego nie dopilnujecie, pozostają wam domowe sposoby na kaca. Jakie?

 

Jak najwięcej płynów

Istnieją trzy podstawowe sposoby radzenia sobie z kacem. Lekarze zazwyczaj zalecają przetrzymać. Sposób dobry, ale nie dający natychmiastowych efektów. Dobry, gdy nie musimy iść do pracy, gdy nie grożą nam żadne spotkania towarzyskie.

Można też kaca zagłuszyć. Metoda ta związana jest z porannym zażywaniem różnego rodzaju medykamentów. Niestety, w przypadku konieczności częstego korzystania z usług farmakologii istnieje ryzyko popadnięcia w lekomanię.

Istnieje też sposób trzeci – zlikwidować. Do dyspozycji jest niezliczona ilość metod – z dodatkiem alkoholu i bez. Wymyślane były przez wieki w różnych kulturach.

Na koniec, przed prezentacją niektórych sposobów walki z kacem, uwaga ogólna. Jednym z najbardziej powszechnych objawów jest tzw. suszenie. Skąd się ono bierze? Każdy alkohol, szczególnie piwo, wzmacnia diurezę. Co to znaczy? Alkohol jest środkiem nie tylko odwadniającym, ale i moczopędnym. Oznacza to, że nie tylko wyciąga płyny z organizmu, ale także sprawia, iż oddajemy znacznie więcej moczu niż powinniśmy. A gdy tracimy dużo wody z naszego organizmu, nasz płyn mózgowo-rdzeniowy zagęszcza się, co w następstwie powoduje ból głowy. Mając to na uwadze, niezależnie od kuracji, pijmy jak najwięcej różnych płynów. I tak oto pojawia się pierwsza, jakże istotna, rada.

WODA. Jeżeli kiedyś widzieliście kogoś, kto wódkę popija wodą, to już wiecie, że on nie musiał robić tego dla sportu, ale dla tego, że zdaje sobie sprawę z właściwości wody. Niby wszyscy wiemy, że na kaca woda jest świetna, ale zapominamy o tym, że w trakcie imprezy też należy ją pić. Nie w sokach, ani coli, ale czystą źródlaną wodę. Uzupełnianie jej niedoborów powinno pomóc Wam łagodnie przejść syndrom dnia następnego.

 

Ryby i jajka

Gdy już opanowaliśmy teorię, czas przejść do praktyki. Oto kilka niezawodnych przepisów. Pochodzą z różnych epok i różnych stron świata, niektóre wymagają czasu i zapobiegliwości, inne są proste w przyrządzaniu. Który wybrać – decyzję zostawiam Czytelnikom.

KAWA Z CYTRYNĄ. I oczywiście ze śmietanką. Dlaczego z cytryna? Ponieważ musisz uzupełnić swój organizm w witaminy, a cytryna właśnie zawiera kilka ważnych i przydatnych witamin (min. witamina C). Pamiętaj, aby nie pić kawy na „pusty” żołądek! – może zostać podrażniony.

TRATAMIENTO DE CHOQUE. Surową rybę marynować przez dwa dni w soku cytrynowym i cebuli. Dodać ostrego sosu „salsa picante”. Podawać z prażoną kukurydzą.

PAGOA. Wszystkie składniki (surowy tuńczyk w plastrach, sok z czterech cytryn, drobno posiekane: pomidor, ogórek, ząbek czosnku oraz ziarno pieprzu angielskiego) dokładnie zmieszać i pozostawić na kilka godzin w chłodnym miejscu.

ŚREDNIOWIECZE. Węgorza (może być wędzony) pokroić na plasterki, posypać posiekanymi gorzkimi migdałami. Przepis ten nie jest być może zbyt oryginalny, udowadnia natomiast, że już w średniowieczu stosowano ryby jako lekarstwo na kaca.

BULION CLAMATO. Ćwierć litra soku pomidorowego, tyle samo sosu z małży jadalnych, sok z jednej cytryny, kilka listków świeżej bazylii, sól i pieprz wymieszać w rondlu, rozgrzać. Przed spożyciem można dodać kwaśnej śmietany.

DIABELSKIE JAJA. Rozgnieciony ząbek czosnku i łyżeczkę curry smażyć na maśle na bardzo małym ogniu przez trzy minuty. Połączyć z czterema żółtkami jaj na twardo i ostrym sosem korzennym. Dobrze wymieszać, następnie zagęścić kwaśną śmietaną. Nałożyć do połówek jaj i przybrać siekanymi orzeszkami.

KOKTAJL POMIDOROWY. Świeże, całe pomidory, sos Worcestershire, sos tabasco, drobno posiekany seler, świeżo zmielony pieprz miksować aż do rozdrobnienia składników. Jeśli pomidory są mało soczyste, dodać trochę soku pomidorowego. Pić ze szklanek.

CHICHOT GAIL. W chińskiej patelni wok rozgrzać trzy łyżeczki oleju szafranowego i jedną łyżeczkę oleju sezamowego. Dodać dwie główki posiekanych brokułów (grubsze łodygi usunąć). Dodać pieprz czarny, rozgniecione ziarna pieprzu czerwonego oraz kawałek startego, świeżego imbiru. Smażyć mieszając, dopóki brokuły nie staną się w wpół miękkie. Zdjąć z ognia i dodać trzy łyżeczki sosu sojowego. Wymieszać. Jeść palcami prosto z patelni.

KOREAŃSKI HAEJANGGUK. Do stworzenia tego wyjątkowego wywaru będzie potrzebne kilka przysmaków: kręgosłup świni, suszona kapusta, zakrzepła krew wołu oraz warzywa do smaku.

SAMURAJ. Futsuka yoi – tłumacząc z japońskiego to ból głowy po ostrym piciu. By go zwalczyć, potomkowie samurajów udają się do tanich barów, wymyślonych specjalnie na tę okoliczność. Serwuje się tam tylko jedną potrawę – flaczki. Z tego samego powodu cieszą się one powodzeniem w Meksyku (przepis następny)  i Turcji.

ZUPA MENUDO. Meksykańskie  tradycyjne, ostre danie z flaczkami i drobno posiekaną papryczką chili. Po jej spożyciu człowiek zaczyna się pocić, przez co pozbywa się z organizmu toksyn.

KATZENFRÜHSTÜCK. Na to „kacowe śniadanko” składają się: śledź w sosie koperkowym z kwaśnej śmietany, parówki, szynka, zupa gulaszowa i kufel piwa. Jak łatwo zauważyć, jest to przepis na jeden, bardzo solidny posiłek.

JAJA ZIĘCIA. Przepis pochodzi z Tajlandii i na szczęście dla zięciów są to po prostu ugotowane na twardo kurze jaja podane w sosie chilli. Eksperci od zdrowej żywności zgodnie twierdzą, że zawarte w chilli toksyny, czyli wszystkie te ostre składniki, pobudzają wydzielanie endorfin oraz potu.

JĄDRA BYKA LUB ZAJĘCZE ODCHODY. Amerykę zbudowali purytanie, którzy, by zohydzić alkohol normalnym ludziom, wpadli na pomysł, który wręcz nie mieści się w bolącej głowie. Należy w kieliszku wymieszać mocne wino z solą, pieprzem, sosem myśliwskim oraz jądrem byka (wegetarianie mogą zastąpić je żółtkiem kurzego jaja).

CALDO DE MANGUERA. Podstawowym składnikiem tego uzdrawiającego, rodem z Ekwadoru dania są nafaszerowane ryżem świńskie wnętrzności. I koniecznie muszą być polane krwią. Ryż ma przynieść ulgę skatowanemu żołądkowi, krew uzupełnić witaminy oraz minerały zwrócone przyrodzie w czasie rozmów z lwem, a świńska wątróbka z pozostałym towarzystwem – wywołać kolejne torsje, dzięki którym organizm zostaje oczyszczony z resztek toksyn.

TORT W PŁYNIE. Zmiksować 2 jajka, 2 łyżeczki cukru, 2 łyżeczki serka homogenizowanego, trochę gęstej śmietany.

A LA BAWARCZYK. To cała filozofia rodem z Bawarii (Niemcy). Bawarczycy zajadają się kapustą kiszoną, popijają ją sokiem z kiszonej kapusty, a zakąszają kiszonymi ogórkami i marynowaną papryką. Bujda? Wcale nie: ma naukowe wytłumaczenie. Woda, którą trzeba popijać, te wszystkie kwaśno-słone specjały, uzupełnia płyny w odwodnionym organizmie. To właśnie odwodnienie sprawia, że kac jest nieprzyjemny.

SZPARAGOWA ANTYTOKSYNA. Brzmi dziwnie, ale szparagi na kaca potrafią zdziałać cuda. Wszystko związane jest z tym, że jedząc szparagi pomagacie układowi pokarmowemu i chronicie go przed wystąpieniem tzw. stresu oksydacyjnego. W skrócie chodzi o to, że dzięki temu organizm łatwiej oczyszcza się z toksyn, co ma istotne znaczenie w przypadku powodów, dla których pojawia się kac. Jeżeli będziecie na imprezie, na której są szparagi, to musicie je jeść.

POMIDOROWY CUD. Również sok z pomidorów potrafi zdziałać cuda na kaca głównie z powodu tego, że uzupełnia potas i inne minerały wypłukane z naszego organizmu przez alkohol.

GŁOWA W BECZCE. Sok z ogórków albo kapusty (najlepiej prosto z beczki) ma bardzo dużo witaminy C. Ta z kolei ma zbawienne działanie na nasz organizm w trakcie kaca. Uzupełnienie brakujących związków w organizmie powinno przyśpieszyć powrót do pełnej formy.

POMIDOR BAWARSKI. 80 ml soku pomidorowego zmieszać ze 100 ml soku z kiszonej kapusty i łyżeczką kminku. Podawać z lodem.

MONGOLSKA PAJĘCZYNA. Mongolczycy zachęcają do wypicia mikstury składającej się jedynie z dwóch składników: soku pomidorowego oraz porannych pajęczyn.

MONGOLSKA MARY. Drink godny mistrzów! Pochodzi z historycznej krainy obejmującej tereny dzisiejszej Mongolii i Tuwy (przeciętny mieszkaniec tego rejonu świata spożywa średnio 12 litrów alkoholu rocznie). Są to marynowane oczy owcy zalane sokiem pomidorowym.

ZIELONE UME. Japończycy natomiast podają peklowane owoce ume maczane w zielonej herbacie.

JAJA W PŁUCACH. W starożytnej Grecji stosowano pewien oryginalny koktajl bogaty w białko. Do jego przygotowania potrzebne były owcze płuca, w które zawijano dwa jaja sowy.

DZIKI ZACHÓD I. Sposób stosowany przez kowbojów z Dzikiego Zachodu; przygotowywali oni niezwykłą herbatę z… odchodów królika. Zapewne stawiała na nogi szybciej niż parzona kawa.

DZIKI ZACHÓD II. Kiedy rdzenni mieszkańcy Ameryki wypili za dużo ognistej wody, następnego dnia zlizywali swój pot, po czym go wypluwali. Twierdzili, że w ten sposób pozbywają się trucizny z ciała. Lepsze to, niż propozycja rdzennych mieszkańców Azji, którzy na kaca popijali własny mocz.

 

Psi włos, czyli klin

Od czasów Dżabara ibn Haijana większość środków na kaca zawiera nieco alkoholu. Wszystkie te mikstury określa się jednym słowem – klin. W języku angielskim odpowiednikiem jest określenie „psi włos”, zapisane po raz pierwszy przez Johna Heywooda w roku 1546. Pisał on: Proszę, pozwól mnie i memu towarzyszowi zażyć włosa tego psa, który pogryzł nas wczoraj.

– Klin działa – mówi Wayne Curtis, autor książki „And a Bottle of Rum: A History of the New World in Ten Cocktails”. – To medycznie udowodnione. Powtórnie wprowadza etanol (czyli alkohol) do twojego organizmu w momencie, gdy wątroba rozkłada metanol, który jest bardziej toksyczny niż etanol. Tak więc klin raczej opóźnia, niż eliminuje kaca.

Jednak zdaniem niektórych ekspertów może on także zmniejszyć objawy występujące następnego dnia. Może pomóc przetrwać poranek, jak jednak ostrzega Curtis: – Klin nie jest dobrą strategią na dłuższą metę.

Dlatego przepisy na kliny podaję na wyłączną odpowiedzialność Czytelników. Stosowanie ich w nadmiarze może spowodować, że również w dniu następnym będziemy się oglądać za „skutecznym środkiem na kaca”. Nie polecam ich również między poniedziałkiem a piątkiem. Trzeba pamiętać, że z klinami jak z piciem alkoholu: jeżeli pijesz z umiarem, możesz wypić bez umiaru.

KOKTAJL PSI WŁOS. 50 gram szkockiej whisky, łyżkę miodu i łyżkę śmietanki kremowej wymieszać z kostkami lodu. Przecedzić, pić powoli. EDDIE CONDON. Sok z jednego litra whisky.

LA RECHERCHE DE L’ORANGE PERDUE. Ćwierć litra ciemnego rumu, 4 łyżki pomarańczowego çuraco, ćwierć litra białego francuskiego wermutu, pomarańcza pokrojona na kawałki razem ze skórką oraz lód wymieszać w shakerze i przecedzić do karafki. Przepis ten powinien wystarczyć dla czterech osób.

W.C. FIELDS. 1 część wermutu, 4 części ginu, 1 oliwka. Zażywać 24 godziny na dobę.

BULLSHOT. 100 gram zimnego bulionu przyprawionego solą i pieprzem, sok z jednej cytryny, odrobina chrzanu, „wystarczająca ilość” wódki. Podawać w szklance, z kostkami lodu.

PORANEK. Lodowate piwo zmiksować z czterema kroplami Angostury.

ŻUBR POLSKI. Kostka rosołowa z wołowiny, 1 „kapka” (rozmiary dowolne) wódki, woda, odrobina soku cytrynowego, szczypta pieprzu. Rosół przyrządzić w zwykły sposób, dodać resztę składników. Autor tego przepisu, Kingsley Amis w książce „On Drink” z roku 1972 napisał: choć koktajl ten nazwano ku czci narodu, który produkuje najlepszą wódkę, szkoda byłoby tego produktu do powyższej mikstury; użyjcie zatem odmiany brytyjskiej.

JIMMY GLENNON. Porcja żytniej whisky z odrobiną gorzkiej wódki.

NIESZCZĘŚNIK. Pół szklaneczki brandy, pół szklaneczki ginu, pół szklaneczki soku cytrynowego, kilka kropel gorzkiej wódki. Miksturę tę serwowano podobno w XIX wieku w Shepheard’s Hotel w Kairze z takim oto przykazaniem: wlej do wysokiej szklanicy z lodem, dodaj piwo imbirowe i świeżą miętę; wystarczy zmiksować i stajesz na nogi – bez względu na to, po co ci to potrzebne.

THOMAS ABERCROMBIE. 2 tabletki Alka Seltzer, 1 podwójna porcja José Cuervo Tequila Gold. Wrzucić tabletki do tequili, odczekać cztery sekundy i wypić.

BLOODY MARY. 50 gram schłodzonej wódki, 60 gram schłodzonego soku pomidorowego, odrobinę sosu Worcestershire, sól, sól selerową, czarny pieprz, tabasco dobrze wymieszać w shakerze i wlać do schłodzonej szklanki koktajlowej. Jak głosi legenda, napój ten pił na śniadanie John Jacob Astor, właściciel hotelu St. Regis w Nowym Jorku. Gdy zatonął na pokładzie „Titanika”, barman hotelowy Fernand Petiot zaczął podawać ten koktajl pod nazwą „Czerwony Chaps”. Dopiero z czasem przyjęło się dzisiejsze określenie.

BLACK VELVET. Zimny szampan, zimny Guinness. Postaw przed sobą schłodzoną szklankę i trzymając w każdej ręce po butelce nalewaj równe ilości z obydwu jednocześnie aż do napełnienia szklanki.

PUSTYNNA OSTRYGA. 1 jajo, 1 łyżka sosu Worcestershire,50 gram porto, sól selerowa, świeżo zmielony czarny pieprz. Żółtko wpuścić ostrożnie do szklaneczki o pojemności 120 gram, starając się zachować je w całości. Posypać pieprzem i zabarwić nieco sosem Worcestershire. Następnie dolać porto. Posypać solą selerową. Wypić to wszystko nie naruszając żółtka.

RASPUTIN. 50 gram wódki, 100 gram soku z małż, oliwkę nadziewaną anchois zmiksować i podawać w bardzo dużej szklance do Martini.

LAS VEGAS. 3 szklanki soku pomidorowego, 2 łyżki śmietanki, 1 surowe jajo, szczypta gałki muszkatołowej. Autor tego przepisu, Ed McMahon, dziennikarz amerykańskiej telewizji opowiadał: po połączeniu wszystkich składników wydawało się, że koktajl gotów jest już do picia, ale jakaś potężna siła zadekretowała, że należy jeszcze dodać setkę wódki.

TOWARZYSTWO RÓWNIE SKACOWANYCH PRZYJA­CIÓŁ. Większość klinicznych uwag na temat kaca nie odnosi się do jego strony emocjonalnej. Wspomniany już pisarz Kingsley Amis nazwał to „kacem metafizycznym”. – Ten, kto szczerze wierzy, że ma kaca, nie ma kaca – twierdzi Amis.

 

Najlepsza jest praca

WYSIŁEK FIZYCZNY. Stara mądrość ludowa mówi, iż na kaca najlepsza jest praca. Dla prawdziwych „twardzieli” zaleca się ćwiczenia fizyczne, które pomogą wydalić toksyny przez skórę. Dlatego dobrze jest poćwiczyć przynajmniej przez 30 minut. Podczas ćwiczeń należy obficie uzupełniać płyny. Ćwiczenia fizyczne wspomagają proces przemiany materii, wydalanie alkoholu i toksycznych produktów jego przemiany z organizmu.

OKŁADY. Jeśli nie macie ochoty na aktywności fizyczną, zastosujcie okłady. W pozycji leżącej. Połóżcie na czoło zimny okład, np.: lód zawinięty w ręcznik. Spowoduje to zwężenie naczyń krwionośnych w mózgu i przyniesie ulgę. Okłady należy przykładać minimum 30 minut.

 

Przetrwać!

Kac ma jednak tak różne wcielenia, że dotychczas podane sposoby mogą okazać się nieskuteczne z niezwykle prostej przyczyny: żołądek odmawia przyjmowania czegokolwiek. Aby Czytelnicy cierpiący na tego rodzaju schorzenie nie czuli się pokrzywdzeni – im dedykuję ostatni zestaw.

SEN, CISZA, CIEMNOŚĆ. Stosować w dawkach dowolnych, najlepiej maksymalnych. Po przebudzeniu nieoceniony wpływ na wasze samopoczucie będzie mieć filiżanka kawy lub herbaty, która złagodzi ból głowy, ponieważ spowoduje zwężenie naczyń krwionośnych. Dodatkowo kawa pobudzi otępiały po całej nocy umysł. Zamiast kawy można zaaplikować Redbulla, który nie doda skrzydeł i nie odlecicie, ale powinien nieco znieść otępienie umysłowe i nieco was rozruszać.

HAITAŃSKIE WOODU. Wbij trzynaście szpilek w korek od butelki, z której piłeś wczoraj.

PORTORYKAŃSKIE. Weź pół cytryny i natrzyj się nią pod pachą u ręki, która podnosiła kieliszek

STAROŻYTNA GRECJA. W noc poprzedzającą pijaństwo noś wianuszek pietruszki.

ZIMNY PRYSZNIC. Pod żadnym pozorem nie wchodźcie pod prysznic jeżeli macie zamiar brać gorącą kąpiel. Gorąca woda powoduje, że naczynia krwionośne w organizmie człowieka ulegają rozszerzeniu, co tylko pogorszy sytuację. Najlepsza jest zimna lub letnia woda, która powinna przynieść ulgę w najgorszych momentach kaca.

SAUNA. Jeżeli możecie korzystać z sauny, rozgrzejcie ją co najmniej do temperatury 95oC. Wejdźcie do środka i poćcie się. Jeżeli macie szczęście i wychodząc z sauny traficie na śnieg, zastosujcie dodatkowo następne przepisy.

700 ACRE ISLAND. Turlaj się nago po śniegu aż do chwili, kiedy więcej nie możesz.

H.ALLEN SMITH. Połóż się twarzą w dół w śniegowej zaspie.

 

Powiedzieli:

William Shakespeare: Boże, że też ludzie biorą do własnych ust wroga, by ten skradł im mózg.

Lord Byron: Dziś zażywamy wina i kobiet, radości i śmiechu. A następnego dnia kazań i wody sodowej.

Anthony Haden-Guest: Nic tak nie uspokaja skacowanej głowy jak holenderska szkoła malarstwa. Nic więc dziwnego, że tyle Vermerów padło ofiarą kradzieży.

Kingsley Amis: Trunek nie dochowa tajemnicy ani nie dotrzyma obietnicy.

(MY)