Polska – Kazachstan: wynik lepszy niż gra

Klęska 0:4 z Danią – tak to, niestety, trzeba nazwać – w eliminacji mistrzostw świata 2018, kiepska gra drużyny wprawiła całą społeczność piłkarską w popłoch. Co to będzie w potkaniu z Kazachstanem? Przecież w Astanie stolicy tego słabego piłkarsko kraju Polacy prowadzili 2:0, a tylko zremisowali 2:2.

My na 5 miejscu w rankingu FIFA, oni na 105! Ale „piłka jest okrągła a bramki są dwie”. Ów ranking nijak się ma do faktycznej wartości reprezentacji. Najlepszy dowód, że w tych samych eliminacjach co my w grupie A wicemistrz Europy Francja zremisowała 0:0 ze znajdującym się na 135 pozycji Luksemburgiem!!! Nie dla wszystkich jest oczywiste, że piąte miejsce w klasyfikacji Międzynarodowej Federacji jest równoważne z piątym miejscem (Polska) na świecie, a leje nas Dania (45).

Śmieszą kibice wychodzący po meczu ze Stadionu Narodowego, podobno znający się na piłce, chwalący polskich piłkarzy za dobrą… grę. Z taką na przyszłorocznych mistrzostwach świata w Rosji z grupy się nie wyjdzie. To co zaprezentowali w meczu z Kazachstanem, to mniej więcej poziom z meczu z Danią. Wynik znacznie lepszy niż gra.

Skoro jesteśmy przy piłce, to nie od rzeczy będzie przypomnieć, iż 2 września w przeddzień meczu z Kazachami reprezentacja Polski do lat 19 przegrała w towarzyskim spotkaniu z Anglią 1:7! Klęska dająca do myślenia jak wygląda w Polsce młodzieżowa piłka nożna. A w meczu – również towarzyskim – do lat 18 Polska przegrała z Chile 0:2. Co z tej młodzieży wyrośnie?

Nie sama piłką żyje świat i Polska. Są i inne gry. Polska była gospodarzem zakończonych kilkanaście dni temu mistrzostwach Europy w siatkówce mężczyzn i według wszelkich prognoz kandydatem do podium. Wiemy, że nie doszła nawet do ćwierćfinału, a 10. miejsc jest dalekie od oczekiwań.

Odbywają się mistrzostwa Europy w koszykówce mężczyzn. W pierwszym meczu Polska przegrał ze Słowenią 81:90, krajem absolutnie nie koszykarskim. Wygrała z nie mającą żadnych osiągnięć w tym sporcie Islandą 91:61, i – znów niespodzianka, nawet sensacja – przegrała z Finlandią 87:90.Przegrała także Francją. 75:78. A miało być tak dobrze, amerykański trener, coraz lepsza gra. Niestety, nie potwierdzona na mistrzostwach.

O niesławnej pamięci przegranej Legii w Lidze Mistrzostw już w pierwszej rundzie, a w Lidze Europy też w pierwszej z tak „znanymi” na świecie drużynami jak Astana Kazachstan i Scheriff z Tyraspola w Mołdawii. Podobnie jak Legia wypadły – dosłownie – z fazy wstępnej Ligi Europy po bardzo słabej grze – o czym pisałem: Jagiellonia, Lech i Arka. W grach zespołowych nie mamy się czym pochwalić. Wręcz przeciwnie…

ANDRZEJ MARTYNKIN