Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Ogórki konserwowe i kiszone

Powolutku, bardzo powolutku, ale nieubłaganie, zbliża się jesień. Czas więc przygotowania czynić do zbliżającej się zimy. Czyli okresu, w którym będziemy tęsknić za świeżutkimi truskawkami, soczystymi czereśniami (choć w tym roku bardzo drogimi), czy nawet ogórkami, tymi małosolnymi. W sklepach akurat trwa wyprzedaż zeszłorocznej produkcji kiszonych i kwaszonych. Tych ostatnich w zdecydowanej mniejszości, gdyż po prostu są to przekwaszone ogórki małosolne. Jeśli więc nie sprzedadzą ich na czas, za kilka miesięcy będą nam wciskać je jako kiszone. Prosta metoda i znana od lat. Mnie w domu nauczono jednak, że są one zupełnie czym innym i, prawdę mówiąc absolutnie ich nie polecam. A z własnego doświadczenia wiemy doskonale, że nie ma nic lepszego, jak dobry ogórek kiszony lub konserwowy jako dodatek (lub baza) do obiadu na trochę chłodniejsze dni. I nie tylko. A więc po kolei.

Do przyrządzenia ogórków konserwowych i kiszonych potrzebujemy:

  • ogórki gruntowe (!) oczywiście w dowolnej ilości – robimy przecież zapasy na zimę; na konserwowe najlepiej nadają się te najmniejsze, drobniutkie, takie później „na ząb”, z kolei na kiszeniaki najlepsze są średnie, niezbyt grube (osobiście w przypadku tych drugich stosuję „licznik” słoikowy; 0,5 l i ma wejść do niego 5-6 ogórków);
  • koper;
  • korzenie i liście chrzanu;
  • kilka główek czosnku;
  • ocet;
  • sól;
  • cukier;
  • gorczyca;
  • ewentualnie dodatkowo liście winogron;
  • słoiki (do konserwowych sugeruję litrowe, go kiszonych – połówki).

A przyrządzamy je w sposób następujący:

  1. Ogórki dokładnie myjemy.
  2. Dokładnie myjemy słoiki i wyparzamy je we wrzątku.
  3. Do słoików (niezależnie od rodzaju ogórków) nakładamy koper (niektórzy używają suszonych ziaren, ale to nie to samo), kawałek korzenia chrzanu (jeśli mamy jeszcze jego liście, to też po jakiejś ich połówce), 2-3 obrane o przepołowione ząbki czosnku, kilka, kilkanaście ziaren gorczycy.
  4. Dokładamy ogórki właściwie „na wcisk”.
  5. W dwóch garnkach przygotowujemy oddzielne wywary do konserwowanie i kiszenia. Te konserwowe będą wymagały roztworu wody z octem, kiszone – z solą. Na litr wrzącej wody dodaję lika łyżek octu (tak, aby przy occie 10-procentowym uzyskać roztwór 2-2,5-procentowy). Do tego 1-2 łyżki cukru i łyżeczkę soli. Najlepiej  spróbować, czy roztwór jest odpowiednio kwaskowy i ewentualnie uzupełnić składniki.. Do ogórków kiszonych stosuję roztwór czubatej łyżki soli na litr wody.
  6. Właściwie nie ma różnicy, czy ogórki w słoikach zalewamy roztworami wrzącymi czy przestudzonymi. I tak będziemy je pasteryzować przez jakieś 10 minut od zagotowania (jeśli do słoików wlewamy wrzątek, również wrzątek możemy nalać do garnka – pasteryzacja wtedy będzie czasowo krótsza (licząc oczywiście do momentu zagotowania się wody).
  7. Wyjmujemy, studzimy i… wynosimy do piwnicy na kilka miesięcy. Korzystać z nich będziemy przecież zimą…

Ogórki do ogórkowej, do sałatek, do jedzenia, do wszystkiego praktycznie. Szklarniowe będziemy mogli kupić w sklepie, ale te własnej roboty, z odpowiednią dawką dodatkowych witamin są niezastąpione. Wiedzą to doskonale narody, które z kiszonkami żyją przez cały rok, nie tylko zimą…

SMAKOSZ

PolecaMY również:

Ogórki małosolneChłodnikKurczak duszony w pomidorachZiemniaczane zrazyNadziewane kurze udaPokrzywa z makaronemNadziewane szyjki gęsieŻeberka w kapuścieFlakiKluski śląski typow i nadziewaneKarp pieczonyKrólik duszony w wiśniówceDżem z dyniPierogi z płuckamiRyba po kaszubskuKopytkaNóżki w galarecieBabka ziemniaczanaGołąbki z kasząGrzybek jajecznyKotlet wieprzowy niekoniecznie schabowyDodatki z ogórków i pomidorówDomowy smalec ze skwarkamiKalafior z wodyPlacki ziemniaczaneKapusta z wody ze skwarkamiSztuka mięsa w sosie chrzanowymŻurek na zakwasie