A PROPOS… pewnej uroczystości w Nicei

Znam człowieka lat blisko 40. Poznaliśmy się latem 1979 roku w Warszawskim Yacht Klubie nad Wisłą, dokąd przyszedł z moim przyjacielem Andrzejem Łozowskim, wybitnym dziennikarzem sportowym, niestety nieżyjącym od kilkunastu lat.

Wiesiek, dziś szacowny, ale jakże aktywny emeryt, był architektem, pracującym i działającym społecznie w Nicei, na francuskim Lazurowym Wybrzeżu. Okazał się być człowiekiem niezwykle miłym, obdarzonym wielkim poczuciem humoru, z poczuciem odpowiedzialności i przywiązaniu do danego słowa. W następnych latach wielokrotnie się o tym przekonywałem. Nade wszystko jest jednak człowiekiem z pasją.

Z tą pasją i odpowiedzialnością od blisko dekady sprawuje funkcję konsula honorowego Najjaśniejszej w rejonie Nicejskim. Z racji już ponad półwiecznego okresu pracy i zamieszkiwania w Nicei jest tam człowiekiem znanym. I to bardziej Jego znają niż On zna, choć zna – jak się wydaje – chyba każdego mieszkańca tego regionu który cokolwiek budował.

Obserwuję konsularną działalność Wiesława (tam używa imienia łatwiejszego do wymówienia imienia Michel) Forkasiewicza od pierwszego dnia, czyli od momentu, kiedy na bramie kameralnego apartamentowca, w którym mieszka z żoną, Jolantą, sam umieszczał z dumą tabliczkę informującą o tym, że właśnie tutaj swoje podwoje otwiera biuro konsula honorowego Rzeczpospolitej Polskiej.

Niezliczone są osoby, którym w ciągu blisko dziesięciu lat sprawowania tego urzędu konsul Michel pomógł. W dziesiątki, a może już i setki idzie liczba młodych ludzi, uczniów jednej ze specjalistycznych szkół z podwarszawskiego Grodziska Mazowieckiego, którzy za sprawą konsula Michela i jego żony Jolanty co roku w Nicejskich restauracjach i hotelach odbywają praktyki zawodowe.

Za jego sprawą kwitnie też współpraca polskiego Muzeum Sportu z bliźniaczą placówką w Nicei. Ostatnio państwo konsulostwo zaangażowali się w ratowanie miejsca, w którym wiele lat, aż do swej śmierci mieszkał Witold Gombrowicz z żoną Ritą, czyli tego, co zostało z ich domu w Vence, w pobliżu Nicei.

Te wszystkie działania i wiele, wiele innych, ale może przede wszystkim budowaniu polsko-francuskiej i francusko-polskiej przyjaźni zdecydował się uhonorować prezydent Andrzej Duda, który na wniosek polskiego MSZ odznaczył Wiesława/Michela Forkasiewicza Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP.

28 czerwca w Nicejskim merostwie odbyła się uroczystość, podczas której Dariusz Wiśniewski, ambasador RP we Francji w imieniu prezydenta RP udekorował Wiesława/Michela Forkasiewicza tym odznaczeniem.  Relację z tej uroczystości odnotowały Nicejskie media, a poniżej tekst w „Nice Matin”, największego lokalnego dziennika, który przedstawia Michela/Wiesława Forkasiewicza, konsula honorowego RP w Nicei.

Mercredi 28 juin, Dariusz Wisniewski, ambassadeur de Pologne en France, a remis la Croix de Chevalier dans l’Ordre du Mérite de la République de Pologne à Michel Forkasiewicz, consul honoraire de Pologne à Nice, en présence de Rudy Salles, Adjoint au Maire de Nice délégué au Tourisme, aux Relations Internationales et à l’Animation des Quartiers, Lauriano Azinheirinha, Directeur général des services de la Ville de Nice et de la Métropole Nice Côte d’Azur, Gérard Baudoux, Adjoint au Maire de Nice délégué aux Musées et à l’Art moderne et contemporain, et de Joanna Kozinska-Frybes, consule générale de Pologne à Lyon.

Michel Forkasiewicz quitte la Pologne pour la France en 1961. Champion de water-polo,  membre de l’équipe nationale de Pologne, il est une recrue appréciable pour le Stade  rançais de Water-Polo à Paris. La France n’hérite pas seulement d’un sportif émérite mais d’un ingénieur qui n’aura de cesse de mettre ses compétences au service de son industrie, du secteur du Bâtiment et des Travaux publics.

Il s’installe ensuite à Nice en 1966 pour y créer un bureau d’études dans le Bâtiment et l’Industrie. Son bureau d’études est investi dans de nombreux avant-projets et projets qui vont  transformer l’image de la Côte d’Azur :  l’hôtel du Ruhl, l’hôpital de l’Archet, plusieurs immeubles sur le littoral mais aussi dans le haut pays,  à Auron, sa station favorite.

Au début des années 1980, il est nommé expert judiciaire près la cour d’Appel d’Aix et de Monaco, son avis est requis sur les dossiers techniques concernant le Bâtiment.

Quelques années plus tard, la chute du Mur de Berlin lui fait renouer des liens étroits avec sa première patrie.

En 2008, c’est à la demande de Thomas Orlowski, alors ambassadeur de Pologne en France, qu’il est nommé consul honoraire de Pologne à Nice. C’est alors que de nombreux projets sont lancés et mis en œuvre. Il donne un nouvel élan au jumelage de Nice avec Gdansk, et agit en faveur de la création d’un autre jumelage entre la commune de Carros et la ville de Grodzisk dans la région de Varsovie.

Un autre mariage lui tient à cœur : celui du Musée national du Sport désormais installé dans l’EcoVallée,  avec son homologue de Varsovie. Le musée s’est ainsi enrichi des souvenirs de grands athlètes et sportifs polonais.

Il entame également des démarches afin de rapprocher deux établissements qui sont nés au 19ème siècle de la générosité d’un Polonais : le baron de Lenval qui a créé à Nice le premier hôpital pour enfants et a accompli la même œuvre dans son pays.

Il décide également de favoriser les échanges universitaires européens dans le cadre d’Erasmus en offrant des stages dans les hôtels et restaurants de Nice aux élèves du lycée gastronomique de Grodzisk.

Inlassable défenseur d’une culture polonaise si intimement proche de la culture niçoise, il participe à la création de l’école de langue polonaise de Nice. Installée dans le quartier de Magnan, elle accueille les enfants âgés de 3 ans à 10 ans, dont les parents d’origine polonaise souhaitent qu’ils soient bilingues.

Considéré comme le plus polonais des Niçois et le plus niçois des Polonais, Michel Forkasiewicz, par sa distinction, met à l’honneur l’amitié franco-polonaise.

Cordialement,

Caroline MARTINAUX

Attachée de presse

Direction des Relations Publiques

METROPOLE NICE COTE D’AZUR – 06364 Nice

MJZ