Misterny plan Kaczyńskiego

Różni politycy zastanawiają się, o co chodzi w projekcie nadania większych uprawnień prezydentowi. Przecież tak umocowana prawnie głowa państwa nie w smak powinna być Kaczyńskiemu. Otóż nie! To początek bardzo sprytnego planu.

Spieszę z dokładnym rozpisaniem ról w tym spektaklu. Oto kolejne jego etapy…

1. PiS uchwala większe uprawnienia prezydenta. Na ich podstawie głowa państwa faktycznie jednoosobowo może rządzić krajem.

2. PiS zmienia ordynację wyborcza na taką, która zagwarantuje im wygraną większościową w kolejnych wyborach parlamentarnych.

3. Tuż przed wyborami prezydenckimi nowy parlament (większość PiS-u!) zmienia ordynację wyborczą, np. na taką, że Prezydent RP wybierany jest przez Sejm RP.

4. W wyborach prezydenckich PiS zgłasza kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego.

5. Sejm RP większością głosów (PiS!) wybiera Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta RP.

6. Prezydent RP Jarosław Kaczyński, korzystając ze swoich uprawnień, zmienia, uchwala, delegalizuje etc., etc., etc.

7. Po długim i niezwykle udanym politycznie żywocie Prezydent RP Jarosław Kaczyński umiera.

8. Sejm RP postanawia, że trumna ze zwłokami Największego Prezydenta RP Jarosława Kaczyńskiego złożona zostanie na Wawelu, obok trumny Wielkiego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

I jak to piszą matematycy: c.b.d.o. (co było do okazania)

Niemożliwe? Niestety, bardzo realne. A że to wizja bardzo „putinowska”, to szczegół bez znaczenia.

MIKOŁAJ MORUS

Fot. polska.newsweek.pl