Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Królik duszony w wiśniówce

Wizyty w babcinym domu zawsze kojarzyły mi się z dość niezwykłymi potrawami, których przyrządzenie w mieście praktycznie było niemożliwe. Z bardzo prostego powodu – brak składników. Nie tak jak teraz. Choć prawdę mówiąc gołębi jeszcze nie spotkałem. A rosół z nich przygotowany jest rewelacyjny, nieporównywalny z tymi na bazie innych mięs. U babci ich nie brakowało, tak samo jak i królików. W każdym właściwie gospodarstwie były. I w wielu jeszcze są. Na szczęście. Na szczęście również, że zajęto się ich hodowlą na skalę przemysłową. A mięso królików poza delikatnością ma jeszcze jeden ważny atut; działa antyalergicznie. Sprawdzone i przetestowane. Dzisiaj więc królik rodem z babcinego stołu…

krolik1Do przygotowania tej potrawy potrzebujemy:

  • tuszkę królika (mogą być oczywiście wybrane elementy, ale całą tuszkę kupić najłatwiej i jak nie licząc wychodzą z niej 5-8 porcji);
  • szklankę wiśniówki (najlepiej oczywiście domowej roboty, ale i specyfiki dostępne na rynku też się nadają);
  • 2-3 średnie cebule’
  • 1-2 główki czosnku;
  • przyprawy: sól, pieprz;
  • tłuszcz do smażenia.

Królika duszonego w wiśniówce przygotowujemy w sposób następujący:

  1. Tuszkę królika porcjujemy i dokładnie myjemy każdą część. Osuszamy, solimy, pieprzymy i dostawiamy, aby mięso się przegryzło z przyprawami.
  2. W międzyczasie obieramy i kroimy cebulą (w grubą kostkę) oraz czosnek (ząbki przekrawamy wzdłuż na połowy).
  3. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i dokładnie obsmażamy każdą porcję królika. Odstawiamy je na chwilę na bok.
  4. Na tym samym tłuszczu (po króliku) smażymy cebulę i czosnek. Jeśli udało nam się kupić tuszkę np. z wątróbką, drobniutko ją siekamy i dodajemy do smażenia.
  5. Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy szklankę wiśniówki i dotujemy ok. 20 min. Przelewamy całość do garnka, dokładamy podsmażone porcje królika, przykrywamy i dusimy do miękkości.
  6. Kiedy mięso jest już miękkie (należy pilnować, aby nie było za miękkie, bo wtedy poszczególne porcje się porozpadają), wyjmujemy ja, a cały sos dokładnie miksujemy (otrzymamy w ten sposób naturalny sos, bez potrzeby stosowania dodatkowych zagęszczaczy). Doprawiamy do smaku, zagotowujemy i dokładamy mięso na kilka minut. I to już koniec.

Ostatnio, kiedy podawałem znajomym tak przygotowanego królika, jako dodatku użyłem kaszy jęczmiennej ugotowanej i przesmażonej z posiekanymi i podsmażonymi wcześniej grzybami (te prawdziwe można zastąpić pieczarkami). Prawdziwa rewelacja, I jeszcze jedna uwaga, ponieważ alkohol w trakcie gotowania i duszenia paruje, z powodzeniem można go stosować w kuchni. Pozostaje smak i aromat…

SMAKOSZ

PolecaMY również:

Dżem z dyni, Pierogi z płuckami, Ryba po kaszubsku, Kopytka, Nóżki w galarecie, Babka ziemniaczana, Gołąbki z kaszą, Grzybek jajeczny, Kotlet wieprzowy niekoniecznie schabowy, Dodatki z ogórków i pomidorów, Domowy smalec ze skwarkami, Kalafior z wody, Placki ziemniaczane, Kapusta z wody ze skwarkami, Sztuka mięsa w sosie chrzanowym, Żurek na zakwasie