Paraolimpiada 2016: Rekordowy wysyp medal

W Rio de Janeiro zakończyły się rozgrywane bezpośrednio po letnich igrzyska paraolimpijskie dla ludzi niepełnosprawnych. Ciekawe, że cieszyły się większym zainteresowaniem publiczności niż „normalne”, trybuny stadionu wypełniały się każdego dnia i nie świeciły pustkami jak przy starcie największych herosów.

Nie ma się jednak czemu dziwić. Najlepszych lekkoatletów świata można oglądać w telewizji na wielu mityngach, diamentowych ligach i licznych zawodach, dotyczy to także innych dyscyplin, paraolimpijczyków zazwyczaj raz na cztery lata na ich igrzyskach. A jest co podziwiać, sprawnością biją na głowę przeciętnego człowieka, mającego po dwie ręce i nogi, żadnej fizycznej dolegliwości czy wręcz inwalidztwa.

W tegorocznych igrzyskach rzeczywiście padł medalowy rekord. Rozgrywanych konkurencji jest obecnie wielokrotnie więcej niż na igrzyskach pełnosprawnych. Bo trudno porównywać wyniki bez podziału na grupy, klasy ze względu na stopień niesprawności. Weźmy choćby biegi. Nieporównywalny jest bieg obunożnych z jednonożnymi, czy z amputowaną kończyna górną, lub poruszających się na wózkach. To oczywiste.

Lepiej niż w Londynie

Polscy paraolimpijczycy zdobyli w Rio 39 medali (9-18-12), to o trzy więcej niż w Londynie przed czterema laty lecz złotych o pieć mniej i 10. miejsce w klasyfikacji medalowej. I nie ma co porównywać ich z wynikami osiągniętymi przez pełnosprawnych w Rio: 11 medali (2-3-6) i dopiero 33 w klasyfikacji medalowej. Bo – jak wspomniałem – nieporównywalna jest liczba konkurencji.

Nie można też porównywać do osiągnięć z Chinami: 238 (106-81-51) czy W. Brytanii: 147 (64-39-44).

W sporcie niepełnosprawnych mamy zawodniczkę na miarę Anity Włodarczyk. Wprawdzie w konkurencji, gdzie nie ustanawia się rekordów Europy, świata i olimpijskich lecz zdobycie czterech złotych medali w czterech kolejnych igrzyskach (Ateny 2004, Pekin 2008, Londyn 2012, Rio 2016) oznacza wręcz supremację. To wyniki Natalii Partyki w tenisie stołowym. Warto dodać, że mimo braku prawego przedramienia jest czołową zawodniczką świata i trzykrotnie w igrzyskach pełnosprawnych kwalifikowała się do finałów (2008, 2012, 2016). Jakby nie liczyć siedmiokrotna olimpijka!rio-2

Dla mnie dużą niespodzianką jest 3.miejsce Ukrainy w punktacji medalowej: 117 (41-37-39) przed USA i Niemcami. Poziom życia naszych wschodnich sąsiadów jest znacznie niższy od naszego, ogólny poziom sportu wyczynowego i kultury fizycznej też wydaje mi się niższy lecz na poziomie paraolimpijskim odwrotnie. To ciekawe. Nie śledziłem osiągnięć Ukraińców na igrzyskach paraolimpijskich w Londynie, nie wiem ile zdobyli medali czy zrobili tak duże postępy, że znaleźli się w pierwszej trójce. W każdym razie wyniki znakomite. Wydaje się – może się mylę – że na Ukrainie sportowcy inwalidzi znajdują się pod lepszą opieką państwa niż w Polsce. Przynajmniej w większych miastach, bo na tzw. prowincji chyba nie – choć może znów się mylę, bo takie osiągnięcia bez zapewnienia opieki finansowej, możliwości odpowiedniego i fachowego szkolenia i dobrej organizacji są niemożliwe.

PZSN Start

Ten skrót, to: Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start. Związek istnieje od 1952 r., zajmuje się szkoleniem i przygotowywaniem najlepszych do olimpijskiego startu. Ma już osiągnięcia, lecz sporo jeszcze do zrobienia, by równać do Ukrainy, choć z drugiej strony kraje Europy środkowo-wschodniej jak Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, i byłej Jugosławii mają sporo do odrobienia, by osiągnąć polski poziom sportu niepełnosprawnych. Zobaczymy jak to będzie za cztery lata.

Klasyfikacja medalowa

  1. Chiny                    106 – 81 – 51
  2. W. Brytania             64 – 39 – 44
  3. Ukraina                   41 – 37 – 39
  4. USA                        40 – 44 – 31
  5. Australia                 22 – 30 – 29
  6. Niemcy                   18 – 25 – 14
  7. Holandia                 18 – 19 – 26
  8. Brazylia                  14 – 29 – 29
  9. Włochy                   10 – 14 – 15
  10. Polska                    9 – 18 – 12

ANDRZEJ MARTYNKIN