Ziobro utrwala komunę w sądownictwie

Tak to nie pomyłka. Zapowiadana przez ministra reforma sądownictwa to jedynie zabieg kosmetyczny. Nie dotyka kwestii najważniejszej – finansów, a właściwie zarobków sędziów i prokuratorów.

Sędziowie, niektórzy, są oburzeni, bo być może wkrótce będą musieli składać oświadczenia majątkowe. Minister nie może im tego nakazać. Można to natomiast zrobić poprzez ustawę. I problemu nie będzie, bo Sejm i Senat załatwią ją w ciągu kilku godzin.

Inaczej sytuacja wygląda z prokuraturą, której Ziobro jest szefem. I swoim podwładnym może wydać takie polecenie z miejsca.

Nie wiem, ilu w Polsce sędziów bierze łapówki. Nie wiem dla ilu prokuratorów będzie to pewien kłopot. Mam nadzieję, że dla niewielu.

ziobro0Oburzenie części środowiska sędziowskiego można jeszcze jakoś zrozumieć, bo przecież w świetle prawa są niezawiśli i są (lub mają być) wyrocznią prawa, a więc powinni być tymi najuczciwszymi z uczciwych. Mogą odebrać to jako brak zaufania, sugerowanie, że gdzieś na boku…

Ale z drugiej strony sędziowie to przecież urzędnicy państwowi. Od państwa otrzymują mandat do sprawowania urzędu. Więc przed państwem powinni odpowiadać na równych prawach jak wszyscy inni obywatele. A tak nie jest.

Minister Ziobro, tak jak i wielu jego poprzedników, nie tyka systemy emerytalnego sędziów i prokuratorów. Nie tyka systemu, który korzenie swoje ma w głębokim PRL. Wtedy tak grupa zawodowa, grupa urzędników państwowych była na usługach władzy. I wnosiłą oskarżenia oraz wydawała wyroki często takie, jakie władza chciała. W zamian mieli przywileje niedostępne dla innych.

Sędziowie i prokuratorzy pracują nie płacąc składek emerytalnych. Świadczenie to po przejściu w stan spoczynku (zakamuflowane określenie emerytury) wypłacane jest im ze specjalnego funduszu. Nie trzeba przypominać, że nie włożyli do niego złotówki.

Sędziowie mają zagwarantowane świadczenie emerytalne w wysokości 75 proc. ostatnich poborów. A te w przypadku wieloletniego sędziego nie są takie niskie. Ilu z nas by tak chciało?

Poza tym ów „stan spoczynku” niekoniecznie związany jest z wiekiem emerytalnym. Sędzia może przejść do niego np. za względu na stan zdrowia (w innych profesjach nazwalibyśmy to chyba rentą). Lub ze względu na inne okoliczności, właściwie uznaniowo.

Prokuratorzy również mają swój stan spoczynku. Zdaje się, że w wojsku nazywa się to „rezerwą kadrową”. Wysoki oficer nie musi pracować, ale co miesiąc kasę dostaje. Z tym, że on do służby może zostać przywrócony w każdej chwili.

Minister Ziobro nie walczy więc z niesprawiedliwym prawem, ze społeczną niesprawiedliwością, z wywyższeniem kasty, która mu bezpośrednio podlega i kasty, która mu ostatnio podpadła.

Wykonywanie zawodu sędziego nie jest zwykłą pracą. To służba Rzeczpospolitej Polskiej (tak przynajmniej głosi treść ślubowania sędziowskiego. W treści tej zamieniono jedynie nazwę kraju (z Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej), ale nadal jest ono na pierwszym miejscu. Nie służą więc prawu, obywatelom, a państwu.

I za to państwo ich hołubi kosztem reszty społeczeństwa.

JANUSZ KOLENDA