Nie wstydźmy się polskiej kuchni: Babka ziemniaczana

Kiedy babcia po raz pierwszy zapowiedziała, że zaprasza na babkę ziemniaczaną, myślałem, że poda jakieś wydziwiane ciasto, podobne do tych tak modnych ostatnio z marchewki (nareszcie coś ze stołów chłopskich trafiło na nasze normalne, a nawet na salonowe). A tu wyszła z czymś tak rewelacyjnym, że dech (i żołądek) zatkało zupełnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oczywiście danie pochodzi z nizin społecznych i używano do niego wszelkich resztek z pańskiego stołu. Kiedy więc mamy jakieś resztki wędlin lub mięs, z którymi nie wiadomo, co zrobić, teraz już tego problemu nie będzie. Można je odkładać do zamrażalnika, aby czekały lepszej chwili. Natomiast ci niecierpliwi z powodzeniem mogą popędzić do sklepu, kupić podgardle lub podwędzoną kiełbasę (nawet tę gorszej jakości) i do roboty…

Do przygotowania babki ziemniaczanej potrzebujemy:

  • ziemniaki (ok. 2-4 kg, choć ja robię raz a dobrze – minimum 10 kg)
  • resztki wędlin, mięs, ewentualnie podgardle lub kiełbasa (mogą być skrawki tego, co zostało nam w lodówce i zastanawiamy się, co z tym zrobić; podgardle – ok. 1 kg – z powodzeniem można stąpić np. kiełbasą zwyczajną);
  • olej;
  • słonina (niekoniecznie, z powodzeniem można zastąpić ją olejem);
  • 3-4 cebule;
  • 1-2 główki czosnku;
  • 2-3 jajka (zależnie od ilości ziemniaków);
  • sól, pieprz, majeranek, cząber, bazylia, ewentualnie 2-3 papryczki chili (świeże lub suszone – ale oczywiście psuje już ona trochę „czystość” naszej polskiej kuchni)

Babkę ziemniaczaną przygotowujemy w sposób następujący:

  1. Pozostałości wędlin, mięs, ewentualnie podgardle lub kiełbasę kroimy w grubą kostkę (lub paski).
  2. Cebule obieramy i kroimy na półtalarki.
  3. Ząbki czosnku obieramy i kroimy na paseczki.
  4. Na oleju smażymy – jeśli ktoś lubi „na ostro” dodaje wcześniej rozdrobniony strączek suszonej papryczki chili, lub dwa, kiedy lubi naprawdę palące – naszą wędlinę (podgardle lub kiełbasę) i kiedy będzie już podsmażona dodajemy cebulę, a na koniec czosnek (nie może się smażyć zbyt długo, aby nie nadał gorzkiego posmaku całej potrawie).
  5. Kilogram ziemniaków (jeśli przeznaczyliśmy na babkę więcej, musimy proporcjonalnie zwiększyć ich ilość w stosunku ok. 1:4) obieramy, większe kawałki kroimy na mniejsze, zalewamy wrzątkiem, solimy i gotujemy do miękkości. Odlewamy i odstawiamy do wystudzenia. Następnie ubijamy lub mielimy.
  6. Pozostałe ziemniaki obieramy i ucieramy na tarce z drobnymi otworami. Otrzymaną masę wyciskamy przez szmatkę. Ja już dawno zdecydowałem, że to strata czasu oraz zbyt meczące i po prostu przepuszczam je przez sokowirówkę; twarde w jeden pojemnik, sok w drugi. Sok powinien odstać się trochę do wytrącenia krochmalu (taki biały osad na dnie naczynia). Pozostałość soku wylewamy.
  7. W dużym naczyniu mieszamy ziemniaki ugotowane, z surowymi przetartymi (odciśniętymi), dodajemy odstały krochmal, usmażone wędliny (lub zastępniki), jajka, przyprawy (jak kto lubi) i dokładnie mieszamy.
  8. Dno brytfanny do pieczenia wykładamy pokrojoną w paski słoniną lub smarujemy olejem. Wykładamy naszą masę (5-7 cm grubości) i pieczemy w temp. ok. 180 stopni przez 1-1,5 godziny.

Podajemy z ewentualnymi dodatkami, np. z ketchupem. Pozostałość można zamrozić i potem odsmażać pokrojoną w plastry.

SMAKOSZ

PolecaMY również:

Gołąbki z kaszą, Grzybek jajeczny, Kotlet wieprzowy niekoniecznie schabowy, Dodatki z ogórków i pomidorów, Domowy smalec ze skwarkami, Kalafior z wody, Placki ziemniaczane, Kapusta z wody ze skwarkami, Sztuka mięsa w sosie chrzanowym, Żurek na zakwasie